Górnik: Potrzebny właściciel, budżet, stabilna kadra

Wiele zmieniło się w Górniku Zabrze w czasie zimowej przerwy. Jest nowy prezes, trener, kilku piłkarzy, nadal jednak nie ma... właściciela.
Na początku roku Zbigniewa Koźmińskiego na fotelu szefa klubu zastąpił Jerzy Frenkiel. Rozwiązał umowę z trenerem Markiem Motyką (pracował dwa miesiące) a na jego miejsce ściągnął ze Szwajcarii Ryszarda Komornickiego, byłego piłkarza Górnika i reprezentacji Polski oraz menedżera Axela Thomę. Spakował swe rzeczy niechętny prezesurze Frenkiela były zawodnik klubu Stanisław Oślizło, ostatnio pełniący funkcję rzecznika prasowego.

Jeszcze w listopadzie 2005 na sprzedaż został wystawiony większościowy pakiet akcji Górnika (klub należał do firmy, która upadła). Przy cenie 4 miliony 111 tysięcy nie było chętnych, podobnie jak w drugim przetargu z ceną wywoławczą 3,5 mln złotych. Na razie kolejnego przetargu nie ogłoszono. Najpilniejsze potrzeby płacowe załatwione zostały dzięki pożyczce z kasy miejskiej w wysokości 200 tysięcy złotych.

Nie mogąc doczekać się zaległych pieniędzy, z Zabrzem pożegnał się doświadczony bramkarz Piotr Lech. W jego miejsce pojawili się Mateusz Sławik (Polonia Warszawa) i Niemiec Carsten Nulle (Fortuna Duesseldorf). Trener ma też martwienie z linią ataku, gdzie trzeba wypełnić lukę po kontuzjowanym Arkadiuszu Aleksandrze. Z tą myślą sprowadzono z Hongkongu 26-letniego Brazylijczyka Klebera Limę.

Lima nigdy wcześniej nie widział śniegu, jednak nie przeszkodziło mu to strzelić dwóch goli Polonii Bytom i jednego Śląskowi Wrocław w zimowych sparingach. W Górniku znaleźli się również Dawid Bartos z Ruchu Chorzów i Damian Seweryn (Polonia Warszawa). Defensywę wzmocnił 27-letni Chorwat Stipe Matić (wcześniej m.in. w Hajduku Split i FC Zurich, a ostatnio w bośniackim NK Posusje). Pożegnali się Górnikiem pomocnicy Marcel Liczka i Marcin Siedlarz, nie zagra też zapewne brazylijski obrońca Felix Felipe.

Długo nie było wiadomo, czy klub znajdzie pieniądze na zagraniczne zgrupowanie. Nalegał na wyjazd trener Komornicki, mający najwyraźniej dość śniegu i sztucznego boiska przy Stadionie Śląskim. Ostatecznie znalazł się sponsor, który sfinansował tygodniowy pobyt zabrzan na Majorce. Okazało się zresztą, że koszty tej eskapady były porównywalne z obozem w Polsce.

"Najpopularniejszym" wynikiem osiąganym przez zabrzan w sparingach był remis 2:2 (trzy razy na osiem meczów). Zespół trenera Komornickiego "zaliczył" też w Pradze sromotną porażkę z miejscową Spartą - 0:5.

Już w czasie pobytu piłkarzy na Majorce klub został ukarany zakazem transferów w związku zaległościami płacowymi wobec byłego zawodnika Jarosława Popieli. Prezes klubu dogadał się z zawodnikiem i PZPN cofnął zakaz otwierając drogę do potwierdzania nowych graczy.

W Górniku przede wszystkim mówi się o normalizacji. Potrzebny jest właściciel, budżet, stabilna kadra. "Potrzebujemy czasu a za bardzo go nie mamy" - powtarza prezes Frenkiel.

Komornicki pracę w Górniku zaczął w piątek, 13 stycznia. Powiedział, że nie jest przesądny i to szczęśliwa data. Runda wiosenna to zweryfikuje.

źródło: PAP



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online