Forum
 

Kto winny?

Po wygranej z Cracovią na wyjeździe, takiej klęski Górnika na boisku ostatniej w tabeli warszawskiej Polonii pewnie nie spodziewałby się nikt. Tym bardziej, że zabrzanie po 35 minutach prowadzili 1:0.
Co zdecydowało o klęsce? Niewątpliwie fatalna dyspozycja doświadczonego Artura prokopa, którego dwa kiksy zakończyły się strzeleniem dwóch goli przez rywala. Z drugiej strony, Górnik stworzył w całym meczu dwie sytuacje bramkowe, a po przerwie praktycznie nie zbliżył się do bramki rywala. - Tak prezentować się nie możemy. Mecz można przegrać, ale trzeba pokazać sportową złość, realizować przedmeczowe założenia... - twierdzi trener Ryszard Komornicki. - Robiliśmy to bardzo dobrze przez 30 minut. O godzinę za krótko.
Komornicki jest już po rozmowie z Prokopem, który ze Stipe Maticiem - mało udany debiut w drużynie - miał na środku defensywy stanowić duet, który będzie trudny do przejścia dla lepszych drużyn od Polonii. I co? Żaden piłkarz z tej dwójki nie dotrwał do końca meczu. Matić zszedł w przerwie, Prokop w 77 minucie. - Matić wyraźnie nie "czuł" gry, popełniał błędy, sporo faulował przed polem karnym. Dlatego zszedł. Nie wpadłbym na to, że Artur do kiksu z pierwszej połowy dołoży jeszcze... większy - tłumaczy swoją decyzję Komornicki, który tak ocenia wpadki Prokopa. - Pierwsza? Może się zdarzyć, nie trafił czysto w piłkę. Gorzej z drugim błędem. Mógł zrobić wszystko, a puścił piłkę rywalowi. Porozmawialiśmy, nie wdaję się w żadne spekulacje, mam do drużyny zaufanie. Gdyby nie to, już byłoby nieprzyjemnie, a ja pewnie by tutaj nie pracował. Nie ma żadnego polowania na czarownice. W środę następny mecz. Czy Artur w Wodzisławiu? Jeszcze nie podjąłem decyzji, ale po takich błędach na pewnie nie może czuć się pewniakiem.
Trener zabrzan nie chce jednak, by z Prokopa robiono "kozła ofiarnego". - Prócz Seweryna, wszyscy zagrali poniżej swoich możliwości. Pierwsza bramka to błąd Carstena Nulle, co zresztą sam przyznał. Inaczej miał ustawić mur i sam źle się ustawił. Do 30 min graliśmy bardzo mądrze, daleko od bramki, potem cofnęliśmy się za głęboko. I to musimy omówić. Trudno przecież analizować wpadki Prokopa, które nie mogą zdarzyć się nastolatkowi. Trzeba natomiast poprawić mnóstwo innych rzeczy. Dobrze, że w końcu regularnie zaczniemy grać. To nie jest usprawiedliwienie, ale ta sytuacja nie była normalna...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online