Forum
 

Bez premedytacji

Na Roosevelta jeszcze raz i prawdopodobnie po raz ostatni, rozmawiano wczoraj o meczu z Pogonią Szczecin (0:3), po którym zabrzanie znaleźli się na ostatnim miejscu w tabeli. Co więcej, nadal nie strzelili w tym sezonie bramki.
Tymczasem uważni obserwatorzy sobotniego meczu musieli zauważyć, że schodzący z boiska Damian Seweryn nie podał ręki trenerowi Górnika, Markowi Motyce. Choć ten wykonał wyraźny ruch, by podziękować piłkarzowi za mecz. - Dotarły do mnie w poniedziałek informacje, jakoby nie wszyscy zawodnicy zachowali się wobec trenera nie fair. Nie przypuszczałem jednak, że chodzi o mnie - zdradza Seweryn. - Potem zobaczyłem na telewizyjnej powtórce co się stało i powiem, że byłem... zaskoczony. Nie było w tym żadnej premedytacji, nie miałem pretensji do trenera, że mnie zdjął z boiska. Przypadek, nie wiem, dlaczego tak się stało.
Sam Motyka nie robi z tego tragedii. - Rozmawialiśmy z Damianem, sprawa jest zamknięta. Jesteśmy w trudnym momencie i musimy tworzyć jedną drużynę. Jestem przekonany, że tak właśnie jest.
Seweryn wiosną był najrówniej grającym piłkarzem Górnika. O tym jakie nadzieje wiążą z nim kibice, sam mógł się przekonać podczas prezentacji drużyny, entuzjastycznie przywitany przez fanów. Tymczasem w sobotę zagrał bardzo słaby mecz. Marek Motyka po każdym spotkaniu wywiesza w szatni kartkę z notami (1-6) dla swoich zawodników. Z naszych informacji wynika, że po ostatnim meczu nie było lepszej noty niż 3. - Moja ocena? Damian Seweryn jest bardzo krytyczny wobec swojej osoby. - Nawet nie spojrzałem, ale po tym grałem i co potem oglądałem na wideo, nie ma noty, którą bym sobie przyznał. Było dramatycznie słabo, praktycznie wcale w tym meczu nie grałem - mówi Seweryn, broniący taktyki trenera Motyki. - Słyszę, że mieliśmy grać dwójką napastników, że złe było ustawienie... Trener zna nas najlepiej, wie co robi i nie potrzebuje podpowiedzi. Poza tym nie gra ustawienie, a grają piłkarze. Skoro cały zespół grał tak a nie inaczej, a ja kompletnie zawiodłem, to nie mówmy o ustawieniu. Graliśmy udany mecz w Krakowie i kompletnie nieudany w Zabrzu. Trzeci mecz odpowie, jaka faktycznie jest nasza siła, choć będę podkreślał cały czas, że ten skład stać na o wiele lepszą grę i spokojne ulokowanie się w środku tabeli - kończy pomocnik z Zabrza.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online