Kapitan w B klasie

Artur ProkopPiłkarze Górnika przed sezonem wybrali nowego kapitana. Ze sporą przewagą głosów nad konkurencją wygrał głosowanie kolegów Artur Prokop. Tymczasem w miniony weekend cały mecz pierwszej drużyny oglądał on z ławki rezerwowych. 90 minut zagrał dwa dni później, na bocznym boisku Górnika. W B klasie z... Bujakowem. 

Żadnych gwarancji
Strzelił nawet jedną z czternastu bramek, które tego dnia zdobyły rezerwy Górnika. Oczywiście założył też kapitańską opaskę.
- Dlaczego Artur nie gra w pierwszym składzie> Bardzo go cenię, ale w zespole jest rywalizacja. Przed sezonem mówiłem, że nie ma w Górniku pewniaków i tak jest. Opaska kapitańska nie jest gwarancją gry w lidze - uważa Marek Motyka, który już w trakcie letniej przerwy podjął decyzję, że Prokop nie będzie grał w środku obrony - jak w poprzednim sezonie, a w drugiej linii. - To prawda. Myślę, że Górnik będzie miał z niego w pomocy więcej korzyści - dodaje Motyka. W jednym ze sparingów sprawdził piłkarza nawet na lewej obronie, co wypadło - łagodnie mówiąc - słabo. - Chyba zagrałem tam po raz ostatni - przyznał zawodnik.

Motyka nie żałuje
Prokop przekonuje, że gdyby wiedział, że na dobre straci miejsce w składzie, to jak mówi: - Pewnie latem odszedłbym z klubu. Z drugiej strony rozmawiamy po czwartej kolejce i nie zakładam, że całą rundę spędzę w B klasie. Cały czas walczę...
W pierwszych dwóch kolejkach zabrzanie grali jednym nominalnym napastnikiem. Po klęsce w meczu z Pogonią, trener wystawił w Łęcznej dwójkę piłkarz. Odbyło się to kosztem jednego z pomocników. Trafiło na Prokopa. Jeszcze w meczu z Górnikiem Łęczna wszedł na boisko z ławki. W piątek Motyka dokonał trzech zmian. Nominalnego kapitana jednak na plac gry nie wpuścił. - Żadnej zmiany nie żałuję. Kruczek dostał swoją szansę, pokazał się, mógł być bohaterem meczu. Zabrakło centymetrów. Bogdan był aktywny. Kiedy zmieniałem Krzysia Bukalskiego, brałem pod uwagę, że może wpuścić Artura, ale chciałem piłkarza bardziej nieobliczalnego, który pociągnie zespół do przodu. Dlatego wszedł Dawid Bartos i wniósł do gry sporo ożywienia. Od piątku czujemy wielki niedosyt, ale naprawdę do gry trudno się doczepić. Zabrakło tej przysłowiowej "kropki nad i" - podkreśla trener zabrzan.

Jarczyka nie zmieni
A Prokop? Może dziś skomentować sens gry rezerw Górnika w siódmej lidze. - Jeżeli jeszcze gramy na naszym, bardzo dobrze przygotowanym boisku, to ma to sens. Lepiej byłoby w czwartej lidze, ale tego nie przeskoczymy. Każdy mecz jest lepszy niż trening, chłopcy chcą, trener Rogala bardzo ich mobilizuje. Poza tym robimy wszystko pod pierwszy zespół. Myślę o ustawieniu i zadaniach taktycznych. Gorzej na wyjazdach, gdzie są często dramatycznie złe boiska. Grać jednak trzeba...
Górnik w następnej kolejce gra na wyjeździe z Legią. Kiedy te drużyny spotkały się po raz ostatni, w maju tego roku na Roosevelta, Artur Prokop spędził na boisku 90 minut. W sobotę będzie to mało prawdopodobne, choć za kartki pauzuje Sławomir Jarczyk. - Jestem do dyspozycji, choć na środek obrony pewnie nie wrócę. Trener mnie tam nie widzi, nie mam złudzeń. Najważniejsze, byśmy nie stracili gola i mogli wykonać kołyskę dla Błażeja Radlera - kończy kapitan Górnika. Radlerowi wczoraj przed południem urodziła się córka...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online