Forum
 

Bartos wykluczony

Dawid Bartos (fot. drożdżal)Dawid Bartos na pewno nie zagra w kilku najbliższych meczach Górnika. W ilu? O tym zadecyduje zabrzański podokręg. Pomocnik Górnika w niedzielnym meczu rezerw z drugim zespołem Łabęd przebywał na boisku... siedem minut. Właśnie wtedy ujrzał czerwona kartkę. - Rywal już w drugiej minucie ewidentnie go faulował. Widziałem, że "Bari" jest zagotowany, ale mecz toczył się dalej. Minęło pięć minut i ten sam facet trafił go brutalnie drugi raz - relacjonuje wydarzenia z boiska trener rezerw Górnika, Tomasz Rogala. - Odepchnął go klatką piersiową, kartka była ewidentna... Oczywiście, że byłem wściekły. Mecz wygraliśmy nawet w dziewiątkę, to akurat nie ma żadnego znaczenia. Dawid po prostu wykluczył się z kilku spotkań pierwszej drużyny, a uczulamy ich przed każdym meczem, by nie wdawali się w ostrą grę i przepychani, bo więcej można stracić, niż zyskać - dodaje Rogala.
Regulamin jest czytelny. Piłkarz musi odbyć karę na boiskach tej klasy rozgrywkowej, w której został ukarany, czyli w tym wypadku w B klasie, która gra mecze co tydzień. Dopiero potem może zagrać w ekstraklasie. Zakładając, że Bartos będzie miał zakaz gry w dwóch meczach, do ligi wróci 30 września! W tym czasie Górnik gra dwa mecze ligowe i jeden w Pucharze Polski. A to wersja... optymistyczna, bowiem kara może być większa. Wiele zależy od tego, co w protokole meczowym napisał arbiter. Marek Motyka, trener zabrza, o tym co wydarzyło się na boisku rezerw, dowiedział się telefonicznie. - I byłem wściekły. Przecież zawodowiec nie może sobie pozwolić na coś takiego w meczach z amatorami. Trzeba zagryźć wargi i grać. Bartos dał bardzo dobrą zmianę w meczu z Odrą, wypadł naprawdę dobrze. W Lubinie na pewno zagrałby od pierwszej minuty. Teraz? Czeka nas rozmowa, mamy wewnętrzny regulamin, ale szczegóły zostaną w zespole - zdradza Motyka. - W każdym razie nigdy takiego zachowania nie będę tolerował.
Dodajmy, że Górnik w piątek jedzie do Lubina, z którego wróci dopiero w środę. Zespół zostaje na Dolnym Śląsku do meczu w Pucharze Polski.

Dawid Bartos: Liczę na anulowanie
Nie chciałbym tej sprawy komentować do czasu ogłoszenia decyzji - mówi Dawid Bartos. Po chwili jednak przedstawił swój punkt widzenia. - Po cichu liczę na to, że ta kartka zostanie mi anulowana. Rywal faulował mnie pierwszy raz w 2 minucie, potem poprawił - dość mocno - w 6 minucie. Wstałem i go odepchnąłem, ale nie na tyle mocno, żeby się przewrócił. Upadł jednak na murawę, a sędzia pokazał mi czerwoną kartkę - wyjaśnił pomocnik zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online