Uciekli przed deszczem

Piłkarze Górnika mieli wczoraj po południu pójść na ligowy mecz grającej w drugiej lidze tureckiej drużyny z Alanyi. – Nic z tego. Takiej ulewy jaka przywitała nas przed południem nie pamiętam. To była ściana deszczu, więc zrezygnowaliśmy z pójścia na mecz – powiedział trener zabrzan, Zdzisław Podedworny. 

» Musiał odbyć się trzeci sparing, byście skończyli mecz bez większych strat…
Zdzisław Podedworny: - Nie do końca, bo Tomek Moskal kończył spotkanie z mocno rozbitą głową. Uraz nie był jednak poważny i w środę Tomek wyszedł na trening. Zespół był zresztą podzielony na dwie grupy. Inaczej pracowali ci, którzy grali z Japończykami, inaczej grupa, która miała wolne, lub grała krócej.

» Sporo zamieszania powstało wokół kontuzji Marcina Kuźby.
- Może zaraz po meczu była niepewność czy uraz jest poważny, ale szybko okazało się, że to tylko naciągnięcie, zresztą lekkie. Marcin też trenował, choć nie wyszedł do „wewnętrznej” gierki. Nie wykluczam, że zagra w ostatnim meczu z Busan. Decyzja będzie należała głównie do niego.

» Nie bije panu mocniej serce, kiedy piłkarz mający niedawno tak duże problemy ze zdrowiem doznaje kontuzji już w 13 minucie gry, bez kontaktu z rywalem?
- Marcin to dorosły piłkarz, prawdziwy profesjonalista. On najlepiej wie co przeszedł i w jakiej jest dyspozycji. Taka przerwa musi odbić się na zdrowiu i dyspozycji, ale naprawdę jestem dobrej myśli. Nie róbmy z niego inwalidy. Wręcz przeciwnie, po tym co widzę, kilka bramek na pewno dla Górnika wiosną strzeli.

» Jeszcze dwóch piłkarzy trafiło do pana w ostatnim dniu przed wyjazdem do Turcji. Jak ich pan ocenia?
- Paszulewicz robi bardzo dobre wrażenie. Jestem zbudowany jego dyspozycją, ma spore szanse mieć pewne miejsce w drużynie. To jednak piłkarz w lidze doskonale znany. Przyznam, że kompletną niewiadomą były dla mnie umiejętności Madejskiego. Jest szybki, nie boi się gry jeden na jeden, robi bardzo pozytywne wrażenie. Generalnie nie mogę narzekać. Zaangażowanie tych piłkarzy jest kapitalne. Gra też jest coraz lepsza, choć sam wiem, że do ideału jest jeszcze daleko.

» Remisy z japońskimi zespołami to sukces?
- W polskiej lidze nikt nie gra tak szybkiej i technicznej piłki. Dla nas to była nowość. Zaczęliśmy strzelać gole, na pewno nie byliśmy drużyną słabszą. Zresztą co ja będę opowiadał… Wszystko zweryfikuje liga. Powiem tylko, że w 80 procentach jedenastkę na pierwsze mecze mam już gotową.

» Z Białkiem czy nie?
- W pierwszym meczu wypadł bardzo dobrze. Problemem jest jego złamany nos. Nie wiem czy zdąży na ligę, bo nie może nic robić, poza pobytem w siłowni. Wielka szkoda. Na szczęście inni aż takich problemów nie mają. Stachowiak i Socha, którzy mieli kontuzje, powoli wchodzą w trening.

» Odkrycia zgrupowania?
- Podoba mi się młodzież z Gwarka, czyli Danch i Dębowski. O Madejskim już mówiłem.

» Ponoć na korcie nie ma pan sobie równych… Mateusz Sławik stawiał opór?
- Walczył… Wygrałem 6-0, 6-2. Na razie seta tutaj nie przegrałem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]