Sławik najlepszy

Mateusz Sławik (fot. Dziennik Zachodni)W sobotę podczas 7. Balu Sportowca w Zabrzu ogłoszono wyniki na najlepszego trenera i zawodnika miasta w 2006 roku. Bezkonkurencyjni okazali się piłkarze Górnika. Wygrał Mateusz Sławik przed Tomaszem Moskalem. W pierwszej dziesiątce znaleźli się jeszcze Artur Prokop i Damian Seweryn. Sama impreza była zorganizowana na najwyższym poziomie. Jeżeli czegoś (kogoś) zabrakło, to laureatów. Piłkarze Górnika przebywali jeszcze na zgrupowaniu w Turcji, a piłkarze ręczni MOSiR-u, których wśród nagrodzonych znalazło się dwóch, grali wyjazdowy mecz w Białej Podlaskiej. Szkoda, że termin został wybrany tak niefortunnie. Organizatorzy stwierdzili jednak, że za rok ten błąd nie zostanie już popełniony. Wyboru dokonali czytelnicy Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej.
W imieniu Sławika nagrodę odebrała żona Małgorzata. Biorąc pod uwagę, że Państwo Sławikowie za kilka miesięcy będą mieli potomka, rok 2006 był dla nich wyjątkowo udany. Na balu zabrakło obecnego prezesa Górnika, Ryszarda Szustera. W tej sytuacji nagrodę za Artura Prokopa odbierał były prezes klubu, Eugeniusz Postolski.
Najlepszym trenerem wybrano Janusza Kowalskiego, który w 2006 roku zdobył z Gwarkiem mistrzostwo Polski juniorów. Temat współpracy Gwarka z Górnikiem był jednym z ważniejszych w kuluarach balu. Do ideału sporo jeszcze brakuje, jednak trudno nie dostrzec, że obecnie w kadrze Górnika trenuje i gra aż czterech zawodników Gwarka. Takiej sytuacji nie było od lat. Miejsce drugie przypadło Markowi Motyce, który na imprezę dojechał z Krakowa.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online