Czy to już wojna?

- Na kilka dni przed ligą dowiedziałem się, że nie jestem potrzebny Górnikowi - wzdycha Adrian Masarczyk. Bramkarz Sparty Zabrze od dłuższego czasu trenował na Roosevelta. Udał się na zgrupowanie do Turcji i był chwalony przez trenera bramkarzy Jerzego Machnika. Lada dzień miał podpisać kontrakt z Górnikiem. Do sfinalizowania rozmów jednak nie doszło. - Chciałbym poznać przyczyny, bo zostałem postawiony przed faktem dokonanym - nie ukrywa rozczarowania 19-latek.
O co zatem poszło? - Nie dogadaliśmy się ze Spartą - zaczyna tłumaczyć dyrektor Górnika, Krzysztof Hetmański. Zamiast na Masarczyka postawiono na jego rówieśnika, Mirosława Kuczerę ze szkółki Górnika. - Jerzy Machnik stwierdził, że ma możliwości zbliżone do Masarczyka. Ze względów finansowym lepszym rozwiązaniem było zatem pozyskanie za darmo Kuczery - dodaje Hetmański.

Insynuacje?
Problem w tym, że Sparta nie żądała za Masarczyka żadnych kokosów! - Nie wpłynęła do nas żadna oferta kupna Adriana. Zaproponowaliśmy więc bezpłatne wypożyczenie do czerwca, na co Górnik przystał. Dlatego dziwi mnie finał sprawy - stwierdza prezes Sparty, Andrzej Cieślik. - Nie będzie tak, że Górnik ma przez pół roku promować chłopaka, aby potem zażądano za niego nie wiadomo jakich pieniędzy, albo sprzedano do innego klubu - irytuje się Hetmański. - To insynuacje! Sparta nigdy nie zarabiała na transferach swoich zawodników do Górnika - zarzeka się Cieślik, który jeszcze niedawno był wiceprezesem klubu z Roosevelta. - Zatargi starych i nowych działaczy Górnika mnie nie interesują. Chcę tylko koncentrować się na treningach pod okiem takiego fachowca jak Jerzy Machnik - wzdycha Masarczyk.

Wojna z menedżerem
Być może transfer utalentowanego zawodnika storpedowały prywatne porachunki działaczy Górnika z menedżerem Masarczyka. - Proszę zauważyć, że w ostatnich dniach Górnik nagle zrezygnował z usług kilku ciekawych chłopaków - zauważa Cieślik. Co łączy Masarczyka z Tomaszem Balulem i Adamem Giesą? Osoba Tomasza Kaczmarczyka, który zamierza w przyszłym tygodniu zjawić się w Zabrzu, aby porozmawiać z działaczami o przyszłości swoich klientów. - Czy jest konflikt pomiędzy mną, a prezesem Ryszardem Szusterem? Mam nadzieję, że nie - odpowiada dyplomatycznie Kaczmarczyk. Faktem jednak jest, że Szuster stwierdził, że Masarczyk nie jest w klubie potrzebny, kiedy dowiedział się, że bramkarz związał się z Kaczmarczykiem. Napiętych stosunków nie ukrywa Krzysztof Hetmański. - Nie dam robić takim ludziom interesów w Górniku! - zapowiada dyrektor Górnika. Powody takiego stanu rzeczy nie są do końca jasne. - Gdyby Górnik chciał, to by się ze Spartą i ze mną dogadał - uważa Masarczyk, który jednocześnie dodaje, że z usług Tomasza Kaczmarczyka rezygnować nie zamierza.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online