Forum
 

Siła w ataku

Tomasz Moskal (fot. Hania)Marcin Kuźba i Tomasz Moskal zagrają jutro od pierwszej minuty w ataku Górnika. Zabrzanie o godzinie 16.00 grają, być może najważniejszy mecz tej rundy. – Ciśnienie jest ogromne. Jeżeli nie wygramy, to do końca czeka nas bardzo trudna walka o utrzymanie – twierdzi Marek Motyka. Skład i pomysł na sobotni mecz mam już w głowie. Jeżeli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to jedenastkę mógłbym podać już dziś. Nie chcę jednak wchodzić w szczegóły. Powiem tylko, że zagramy ofensywnie, w przedniej formacji wyjdą Marcin Kuźba i Tomasz Moskal.

Lipiec 1995
To wyjątkowo doświadczony atak, jeden ze skuteczniejszych w całej lidze. Kuźba w tym roku kończy 30 lat, Moskal jest o dwa lata starszy. Co ciekawe, obaj debiutowali w ekstraklasie tego samego dnia. 29 lipca 1995 roku Górnik grał na wyjeździe w Bełchatowie i wygrał 4-3. Kuźba wyszedł od pierwszej minuty. Moskal, wtedy piłkarz wrocławskiego Śląska grał też na wyjeździe, tylko że w Gdańsku z Lechią/Olimpią. Wszedł na ostatni kwadrans.
W jeden drużynie nie grali potem nigdy, przeciwko sobie kilka razy. W sumie ich ligowa kariera trwa już dwanaście lat, łącznie blisko dwadzieścia razy zmieniali ligowe kluby. Kuźba miał oczywiście więcej sukcesów. Grał w reprezentacji, występował we Francji, w Szwajcarii i Grecji. Z Wisłą Kraków był mistrzem Polski. Łącznie strzelili w lidze 88 goli. W tym sezonie jednak żadnego. Moskal do Zabrza trafił latem 2006 roku. Był to ostatni letni transfer klubu. Z Kuźbą było podobnie. Dołączył do zespołu dzień przed wylotem zabrzan do Turcji.

Na wycieczkę
- Bardzo na tych piłkarzy liczę. Tomka to ja sprowadzałem do Zabrza i jesienią na pewno nie zawiódł. Strzelił kilka bardzo ważnych goli, grał więcej niż poprawnie. Marcina znamy wszyscy. Kiedy był zdrowy, a teraz ponownie tak jest, był gwiazdą naszej ligi. Jeżeli zdrowie dopisze, to jestem o niego spokojny – uważa Motyka, podkreślający, że sama gra duetu napastników nie wystarczy do osiągnięcia sukcesu. Ważne jak zagrają boczni pomocnicy, za tym duetem będzie ofensywny pomocnik. Musimy Łęcznej narzucić nasze warunki gry...
W pierwszym meczu Kuźba i Moskal grali razem 45 minut. Jednak nie od początku spotkania z Wisłą. Kuźba wszedł na boisko po przerwie. Bramkarza Wisły specjalnie nie postraszyli. Tydzień temu w Szczecinie grał tylko Moskal. Kuźba mecz z Pogonią oglądał z ławki. Po ostatnim gwizdku arbitra, kiedy Zdzisław Podedworny dziękował piłkarzom za remis, Kuźba miał powiedzieć: - Dlaczego mi, skoro trener zabrał mnie tylko na wycieczkę...

Gdyby trafił...
Dzień później obaj panowie wyjaśnili sobie nieporozumienie, jednak już we wtorek Podedworny w klubie nie pracował. Zastąpił go Motyka. Pewnie nie doszłoby do rotacji, gdyby w ostatniej minucie meczu Moskal wykorzystał sytuację sam na sam z Majdanem. – Trener na pewno nie odszedł przez jedną niewykorzystaną sytuację. Chodzi o całokształt, o to jak graliśmy w ostatnich tygodniach... – uważa dyrektor Górnika Krzysztof Hetmański. Dodaje jednak, że gdyby Górnik wygrał 1-0, Podedworny pewnie dotrwałby do jutrzejszego meczu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online