Motyka: Trzeba dać na ofiarę

Marek MotykaRozmowa z Markiem Motyką, trenerem Górnika Zabrze.
» Jeden punkt pana satysfakcjonuje?
Marek Motyka: - Chcieliśmy zdobyć w Wodzisławiu trzy punkty, ale w czasie meczu sytuacja zmusiła nas do weryfikacji naszych planów i musieliśmy się skupić na obronie jednego punktu. 

» Mówi pan o sytuacji kiedy dwóch zawodników musiało opuścić plac gry?
- Kontuzje Paszulewicza i Seweryna spowodowały, że musiałem dokonać dwóch wymuszonych zmian i potem nie miałem wielkiego pola manewru. Martwią mnie kontuzje obu piłkarzu, bo w środę gramy już następny mecz i pewnie nie będą mogli z nim wystąpić.

» Do Wodzisławia Górnik i tak przyjechał w mocno osłabionym składzie.
- Jednych wyeliminowały kartki, drugich kontuzje. W sumie zabrakło czterech zawodników z kadry, ale szanse dostali inni i muszę powiedzieć, że wypruli z siebie wszystko. Na szczęście wracają już "kartkowicze".

» W kolejnym meczu Górnik nie traci bramki.
- W tym elemencie bardzo poprawiliśmy grę, zawodnicy wzięli sobie do serca moje słowa. Widać efekty, ale pracujemy nad tym dalej.

» Musi pan przyznać, że mieliście w tym meczu dużo szczęścia.
- Trzeba dać na ofiarę (śmiech). W piłce konieczne jest szczęście, słowa pochwały należą się jednak Laskowskiemu.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online