Hajto wraca na stare śmieci

Tomasz HajtoNiemal dokładnie dziesięć lat temu Tomasz Hajto zagrał ostatni mecz w barwach Górnika. Było to w czerwcu 1997 roku.
Hajto spędził na Roosevelta cztery sezony. Choć grał w defensywie, w każdym z nich strzelał gole. Z Górnika odchodził do MSV Duisburg. Jako zawodnik klubu z Roosevelta debiutował w reprezentacji Polski. Dziś stanie po drugiej stronie barykady. Obrona ŁKS prowadzona przez "Gianiego" rzadko traci w meczu więcej niż dwa gole. Jeżeli tak będzie w Zabrzu, a Górnik nie poprawi gry obronnej, to ten drugi może przeżyć kolejne tej wiosny rozczarowanie.

Dla zabrzan to pierwszy z meczów o bezpieczną przyszłość. W sobotę może być przesądzone, czy Górnik będzie miał szansę utrzymać się w lidze bez konieczności gry w barażach. Z jednej strony wypadałoby przełamać beznadziejną passę czterech porażek z rzędu. Z drugiej Górnik musi czekać na decyzję czwartkowego posiedzenia zarządu PZPN, który ma ustalić zasady spadków z ligi.

- Ideałem jest doprowadzenie do sytuacji, w której utrzymamy się w lidze bez konieczności gry w barażach, czyli zachowanie trzynastego miejsca. Jeżeli tak ma się stać, musimy jednak wygrać co najmniej dwa, a najlepiej trzy mecze - uważa Krzysztof Hetmański, dyrektor sportowy Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online