Forum
 

Drugi po Wandziku?

Piłkarze Górnika zagrają dziś drugi podczas zgrupowania w Złotych Morawcach mecz sparingowy. O godzinie 17.00 rozpoczną spotkanie z drugoligowym klubem słowackim Luczenec. Mecz odbędzie się w Złotych Morawcach. - Mamy tutaj świetne warunki do grania - twierdzi kierownik drużyny z Zabrza, Jan Zieleźnik. 

W bramce Górnika stanie w tym meczu Sebastian Nowak. Górnik od dłuższego czasu nie krył zainteresowania bramkarzem „niebieskich”, którego kontrakt z Ruchem kończy się w grudniu. Wcześniej chorzowianie nie bardzo byli skłonny puścić swojego bramkarza na sprawdziany do Zabrza. Teraz klubom udało się dojść do porozumienia. Nowak ma doskonałe warunki fizyczne, 197 cm wzrostu, ok. 95 kg wagi. Gdyby jego przejście okazało się faktem, byłby to drugi - po transferze Józefa Wandzika - przypadek, gdy bramkarz Ruchu bezpośrednio trafił na Roosevelta.

- Mamy zgodę Ruchu, by Sebastian trenował z nami do końca obozu. Oczywiście wiemy, na co go stać, ale chcemy zobaczyć, jak wygląda w treningu i w grze - twierdzi dyrektor sportowy Górnika, Krzysztof Hetmański.

- Chcemy jeszcze sprawdzić kilku innych bramkarzy, nie skończymy na Sebastianie. Im bliżej ligi, tym więcej piłkarzy zgłasza się do Górnika. Generalnie kadrę mamy jednak praktycznie gotową. Ile Ruch chce za Nowaka? Nie wiem, jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. To bardzo inteligentny piłkarz i co ważne, chce do nas przyjść. Pamiętajmy też, że za pół roku będzie wolnym graczem. Najpóźniej za dwa tygodnie wszystko powinno być jasne - dodaje Hetmański.

Nowak trafił do Ruchu w grudniu 2002 roku z Górnika Jastrzębie. Podpisał wtedy długi, pięcioletni kontrakt, który wygasa właśnie za kilka miesięcy. Dlatego to ostatni moment, by Ruch cokolwiek zarobił na tym zawodniku. Kilka lat temu Nowakiem był zainteresowany jeden z klubów norweskich, Tromsoe. Nieoficjalnie mówiło się, że oferował klubowi z Cichej nawet milion euro. Nowak został jednak w Ruchu, działacze uznali, że będzie można na nim zarobić jeszcze więcej.

Potem były też oferty z polskich klubów, między innymi z GKS Bełchatów. Nowak z Ruchu jednak nie odchodził, a po rundzie jesiennej poprzedniego sezonu, kiedy „niebiescy” sprowadzili z Zawiszy Bydgoszcz Roberta Mioduszewskiego, ostatecznie siadł na ławce rezerwowych. Nie pomógł mu nawet doskonały występ przeciwko Wiśle Kraków w Pucharze Polski. W drugiej lidze to Mioduszewski był na Cichej numerem jeden. To, że Górnik szukał nowego bramkarza, nie było żadną tajemnicą. Tylko tego lata wymieniano kilkanaście nazwisk bramkarzy z Polski i zagranicy, którzy mieliby grać w Zabrzu.

Ostatecznie wszystkie rozmowy i sprawdziany kończyły się niepowodzeniem. Od Bartosza Fabiniaka, przez Jana Muchę, po Macieja Mielcarza. Nawet w ostatnim meczu sparingowym, granym już na Słowacji, Górnik testował miejscowego bramkarza. Nowak stanie dziś w bramce Górnika, a w ataku będzie sprawdzany Tomasz Bzdęga, napastnik grający w poprzednim sezonie w ŁKS Łomża. Z tą dwójką Górnik ma w kadrze praktycznie pełną, nową jedenastkę, złożoną tylko z piłkarzy sprowadzonych do Zabrza tego lata.

Jak wygląda dzień Górnika w Złotych Morawcach? Pobudka jest już o 7.00. Po rozruchu - trzy razy w tygodniu - piłkarzom pobierana jest krew. Potem śniadanie i dwa treningi. Pierwszy zaczyna się o 10.30, drugi o 16.30. Dziś po meczu z Luczencem przewidziany jest wspólny grill.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online