Amnestia dla Hajty

Ryszard WieczorekRozmowa z Ryszardem Wieczorkiem, trenerem Górnika Zabrze.
» Zadowolony jest pan z warunków, jakie zespół ma na zgrupowaniu na Słowacji?
Ryszard Wieczorek: - Bardzo i nie ma w tym odrobiny przesady. Specjalnie jechałem jeszcze przed obozem, by zobaczyć co będziemy mieli do dyspozycji. Chodziło mi przede wszystkim o warunki odnowy biologicznej. Ten element jest czasami traktowany po macoszemu, a dla mnie to rzecz niezwykle ważna. Jeżeli mam wymagać od piłkarzy wysiłku i ciężkiej pracy, to muszę mieć gwarancję, że odpowiednio zregenerują się po treningu. Dużą wagę przywiązujemy do wyników badań, często pobieramy piłkarzom krew, by odpowiednio określić stan ich wytrenowania. Inaczej pracować się dziś nie da.

» Ponad tydzień miał pan do dyspozycji piłkarzy. O to chodziło?
- To, o co chodziło, zobaczymy dopiero w lidze. Po to jest takie zgrupowanie i po to gramy teraz sparingi, by wypracować pewien styl tej drużyny. Skuteczny, ale też widowiskowy, ładny dla oka. Ludzie, którzy płacą za bilety chcą taką grę oglądać. Mnie cieszy, że zawodnicy słuchają, trafia do nich to, czego oczekuję. Mam już sprowadzony program komputerowy sprowadzony ze Szkocji. To symulacje wielu rozwiązań taktycznych. Naprawdę świetnie się to ogląda i wiele spraw jest pokazanych w bardzo przejrzysty sposób. Mogę żałować, że kiedy grałem w piłkę, czegoś takiego nie było.

» Tomasz Hajto?
- Pierwszy sparing, jeszcze w kraju zagrał na świeżości i wypadł bardzo dobrze. Na zgrupowaniu musiał „wyjść” wyjazd z ŁKS do Stanów Zjednoczonych, ale to normalne. Martwi mnie natomiast, że z powodu kartek nie będzie mógł grać w pierwszym meczu z Legią. Za żółte kartki chyba powinna być amnestia, tym bardziej, że wielu zawodników zmienia kluby. Mnie cieszy, że Tomek jest w treningu zawsze pierwszy. On to ma we krwi, choć jako starszy zawodnik pewnie czasami mógłby lekko odpuścić. Młodzi to widzą, nie wypada, by byli gorsi.

» Brzęczek?
- Podobnie. To są autorytety, ludzie, którzy wiele osiągnęli. Nie kryję, że bardzo mi zależało, by na tym etapie tworzenia drużyny trafili oni do Górnika. Właśnie ta dwójka. Pomijam ich poziom sportowy. Chodzi o szatnię, uczenie zawodowstwa, dawanie odpowiednich wzorców i to, co w ostateczności będzie najważniejsze. Czyli mecze.

» To znaczy?
- Teraz może być wszystko super. Młodzi ludzie trenują, świetnie spisują się w sparingach, ale wiem co się będzie działo przed pierwszym meczem z Legią. Piętnaście tysięcy ludzi, wielkie oczekiwania... To wtedy w szatni potrzebni są piłkarze, którzy takich spotkań grali dziesiątki. Ich nie zastąpi żaden trener. Przeżyłem to w Kielcach. Był moment, kiedy mieliśmy szansę na puchar i mistrzostwo. W cztery dni graliśmy dwa bardzo ważne mecze i wystarczyło spojrzeć chłopakom w oczy, by zobaczyć, że mają problem z wytrzymaniem tego ciśnienia. Tego ciężaru po prostu nie udźwignęli. Marciniak, Pawelec, Zahorski, Danch, Malinowski... Mogę mówić długo. Ci zawodnicy potrzebują Hajty, Brzęczka, czy Gierczaka w wysokiej formie.

» Dlaczego odszedł Andrzej Bednarz?
- Wiedziałem, że nie podpisał nowego kontraktu, ale pojechał z nami na obóz. Myślałem, że zgodzi się na zasady, jakie proponujemy każdemu, bez wyjątku. Nie chciał na to przystać. W tej sytuacji lepiej, by wyjechał wcześniej i poszukał sobie klubu. To uczciwe podejście.

» Sebastian Nowak?
- To bardziej pytanie do władz klubu, bo trzeba rozmawiać z Ruchem. Sebastiana znam, trenował w Odrze, kiedy byłem jej trenerem. Wybrał wtedy Ruch i nie dziwię się, że tak zrobił. Klub stał wyżej niż Odra, a to ambitny chłopak. Grać potrafi, jest bardzo ułożony, ale na tym moja rola się kończy. Za pół roku będzie wolnym zawodnikiem, więc jestem optymistą.

» Adam Danch gra w mistrzostwach świata. Będzie gotowy na pierwszy mecz?
- Gra bardzo dobrze, wszyscy mu kibicujemy. Nie wiemy jak długo będzie w Kanadzie. Oby do finału, ale wiem, że każdy trener będzie miał problem z piłkarzami, którzy wrócą z mistrzostw. Nie ma takiej siły, by na pierwszą kolejkę doprowadzić ich do optymalnej dyspozycji fizycznej. Adam przejdzie dokładne badania i po nich zdecydujemy jakim treningiem można go obciążyć. Niczego nie da się zrobić na siłę, można tylko zepsuć. Co z tego, że ja będę wymagał, skoro chłopak nie da rady. Myślę, że będzie potrzebował trzech tygodni, by dojść do siebie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]