Forum
 

Bramkarzy trzech

Trzech bramkarzy wsiądzie dziś przed południem do autokaru, którym piłkarze Górnika pojadą do Wronek. Tam spędzą ostatnią noc przed ligowym meczem z poznańskim Lechem. Przede wszystkim jednak Ryszard Wieczorek zabiera do Wielkopolski Tomasza Laskowskiego, Mateusza Sławika i Borisa Peskovica, choć ten ostatni jeszcze nie był wczoraj formalnie piłkarzem Górnika. 
Wczoraj nie, dziś może już tak... Wiem, że działacze robią wszystko, by Peskovic mógł w Poznaniu grać. Jeżeli zdążą to wyjdzie na boisko - zdradza trener Górnika. Pesković po rozstaniu z Zagłębiem Sosnowiec był na testach w jednym z klubów angielskich. Dziś jest już dogadany z Górnikiem. Wszystko zależy od tego, czy uda się załatwić wszelkie formalności z zatwierdzeniem Peskovića do gry. - Wiem, że trenował. W treningu prezentuje się bardzo dobrze. Jeżeli nie zdążymy? Wtedy decyzję podejmiemy w piątek. Skoro jednak jest sygnał, by Borisa zabrać do Poznania, to szansa na jego debiut jest duża - dodaje Wieczorek. Dodajmy, że w Zabrzu zostają Adam Marciniak i Krzysztof Bukalski. Tego ostatniego zmieni w kadrze Dariusz Stachowiak.
Zmiana w bramce, zmiana w defensywie, zmiany w pozostałych dwóch formacjach. Nie ulega wątpliwości, że Górnik zagra przeciwko Lechowi w innym ustawieniu niż z Legią. Roszada w defensywie jest oczywista, skoro w końcu będzie mógł wyjść na boisko Tomasz Hajto. Klub nie po to go ściągał z Łodzi, by Hajto mecze oglądał z ławki. Będzie to dla niego pierwszy ligowy mecz z barwach Górnika po ponad jedenastoletniej przerwie. Gra Hajty prawdopodobnie spowoduje przesunięcie na prawą stronę Mariusza Pawelca. Takich roszad będzie na pewno więcej. - Byłoby niepoważne, gdybym po miesiącu przygotowań i zagraniu jednego meczu o punkty nagle zmienił cały zespół. Prawdopodobna jest jednak jedna roszada w każdej linii - twierdzi trener Górnika. To oznacza, że w ataku szansę dostanie Dawid Jarka, ewentualnie Piotr Malinowski. Nie ulega wątpliwości, że szybki napastnik może być kluczem do odniesienia w Poznaniu sukcesu. - Niczego nie przesądzam. W meczu z Legią były dwie rzecz na zadowalającym poziomie. Motoryka drużyny i gra defensywna całego zespołu. Gole traciliśmy po ewidentnych indywidualnych błędach. Zdaję sobie jednak sprawę, że to mało. Trzeba zacząć grać do przodu, stwarzać sytuacje, strzelać gole. Czego oczekuję? Lepszej gry bocznych pomocników i bocznych obrońców, poprawy gry w pierwszej linii - wylicza Wieczorek. Jednocześnie dodaje: - Dobrze, że pierwszy mecz mamy już za sobą. Teraz zagramy bez takiego "ciśnienia", na pewno nie w roli faworyta. Ten spokój po niedzielnym falstarcie na pewno nam się przyda.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online