Forum
 

Rozmowa z Tomaszem Hajto, obrońcą Górnika

Tomasz Hajto (fot. rzepa / wislakrakow.com)Górnik wygrał derby Śląska z chorzowskim Ruchem, a jedynego gola meczu strzelił Tomasz Hajto. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" piłkarz opowiada o kontrowersyjnej jedenastce, derbach w Bundeslidze oraz o swojej przyszłości w Górniku. 

» W ten sam weekend co derby Śląska w Niemczech Schalke, Pańska była drużyna, w derbach Zagłębia Ruhry grała z Borussią Dortmund. Można porównać obie te święte piłkarskie wojny?

Tomasz Hajto: W obu bardzo lubiłem i lubię występować. Nie miałem żadnych kompleksów, by walczyć przeciw Borussii czy w Polsce z Ruchem. Bilans też mam niezły, z tego co pamiętam, to poza jednym remisem Schalke za moich czasów zawsze z Borussią wygrywało.

» A względy pozasportowe?

- Wciąż na korzyść Niemców. Mają lepsze stadiony, na mecze przychodzi 60 tys. ludzi, na mecze w Dortmundzie nawet blisko 80 tys. Ale kibice Górnika też zrobili na mnie ogromne wrażenie, niesamowicie nam pomagali, są naprawdę fantastyczni.

» W ciągu czterech dni w dwóch meczach Górnika sędziowie dyktują dwa rzuty karne. Jeden przeciw Wam, drugi dla Was. Oba niesłuszne. Proszę o komentarz.

- Najpierw o tym karnym z Krakowa dla wiślaków. Cantoro wił się w tamtej sytuacji jak wąż - co najmniej jakby miał nogę złamaną w czterech miejscach! Ten zawodnik robi tak od lat i jest nietykalny. Na Zachodzie nie zostawiliby na nim suchej nitki, a u nas jest grupa piłkarzy z zagranicy, którzy są nietykalni. Nie pozwalajmy na to!

» Ale w Zabrzu sytuacja była niemal identyczna. Znowu niesłuszny karny, ale tym razem dla Górnika. I co Pan na to?

- Ta sytuacja była bliźniaczo podobna do zdarzenia z meczu Wisła - Korona Kolporter, gdy Kosowski wpadł w pole karne. Szczerze muszę przyznać, że w Zabrzu Jarki bramkarz Mioduszewski w ogóle nie dotknął. Karny się nam nie należał. Ale po co Mioduszewski rzuca się pod nogi i daje pretekst sędziemu do podyktowania karnego? Zresztą muszę dodać, że arbiter popełnił jeszcze drugi błąd, dając bramkarzowi Ruchu czerwoną kartkę.

» Przyznaje Pan zatem, że karny Wam się nie należał. Tymczasem to Pan strzelił gola z tej jedenastki. Może w ramach fair play należało tego karnego nie strzelać, a piłkę oddać w ręce na przykład bramkarza Ruchu?

- Staram się grać fair, być uczciwym, ale to, co pan proponuje z tą jedenastką to... (śmiech). Czy mój klub i ja mamy pokutować za błędy sędziego? Od Clebera, który w Krakowie nam strzelił gola po niesłusznym karnym, nikt tego nie wymagał!

» Po ostrych wypowiedziach pod adresem sędziów został Pan wezwany na wyjaśnienia do Warszawy do siedziby Komisji Ligi Orange Ekstraklasy. Czy Tomasz Hajto ulegnie zakazowi mówienia?

- Za prawdę mam być karany? PZPN to nie jest państwo w państwie. Nie mieszkamy w Monako, ale w Unii Europejskiej. Jako obywatel mam swoje prawa, mogę głosić swoje poglądy! Takie mam zdanie, nie zabraniam innym mieć innego. Jeśli coś wymyślą albo mnie ukarzą, na pewno tego tak nie zostawię. Odwołam się, sprawę podam do sądu!

» Po czterech kolejkach Górnik ma tylko trzy punkty. Nie jest Pan rozczarowany?

- Szczerze mówiąc, to za mało mamy tych punktów. Ale od czegoś trzeba zacząć. Za dużo głupich bramek traciliśmy. Nad tym musimy popracować i w kolejnych spotkaniach powinno już być lepiej.

» Młodzi w Górniku chcą się od Was, starszych uczyć?

- Jak w każdym zespole jedni chcą się uczyć, a inni myślą, że wiedzą już wszystko. Nie będę mówić o nazwiskach, ale tych pierwszych jest na szczęście zdecydowanie więcej. To dobrze wróży klubowi. Kiedy ja byłem młodym piłkarzem w Zabrzu, zostawałem po treningu i razem z trenerem Markiem Kostrzewą trenowałem wrzutki. Ten sam Kostrzewa mimo pięćdziesiątki na karku wciąż jest teraz w takiej formie, że niejednego pierwszoligowca by ograł...

» W Zabrzu powiadają, że tytuł mistrzowski ma nadejść w 2012 roku. Doczeka Pan tego sukcesu?

- Z sukcesami jest tak, że nie da się ich zaplanować. Chciałbym jeszcze trochę ograć, wszystko zależy od tego, ile wytrzyma mój organizm. Wciąż mam 34 lata, a nie - jak niektórzy piszą - 35 [Hajto urodził się w październiku 1972 roku - przyp. red.]. Czy trzydniowe dziecko po urodzeniu ma od razu rok? A co do sukcesów, to chcę ich doczekać w Zabrzu. Z Górnikiem chcę się związać na dłużej, gdy skończę karierę piłkarza, chciałbym być tu działaczem...

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online