Forum
 

Trener Jagiellonii: Chciałbym kiedyś poprowadzić Górnika

Artur Płatek (fot. jagiellonia.pl)- To był mój Górnik, to jest mój Górnik - mówi o zespole z Zabrza Artur Płatek. - Ale dzisiaj "moim Górnikiem" będzie Jagiellonia - zapowiada szkoleniowiec.
Płatek urodził się w Pyskowicach, rok później przeniósł się z rodziną do Zabrza. Na pierwsze treningi zapisał się do tamtejszej Walki, ale zawsze marzył o grze w Górniku. Nic dziwnego - miał przecież dobry wzorzec. Jego ojciec, Andrzej, pracował w tym klubie jako drugi trener (czterokrotnie sięgał po mistrzostwo Polski). Płatek junior przeniósł się z Walki do Górnika w wieku 14 lat.
Podpatrywał ówczesne sławy. - Chodziłem na wszystkie mecze. Moim idolem - podobnie jak większości kibiców - był Jan Urban. Górnik wygrywał ligę, a jego meczom towarzyszyło spore zainteresowanie. Niedawno zauważyłem, że zaczyna się odradzać te zjawisko. Euforia w Zabrzu już jest spora, a przecież zespół ma być mistrzem Polski dopiero za kilka lat - mówi Artur Płatek.
Na początku lat 90-tych Artur Płatek starał się przebić do pierwszego składu Górnika. Natrafił jednak na niezwykle silna konkurencję. - Byłem obrońcą, a akurat w defensywie zabrzanie mieli wielu znakomitych zawodników. Wałdoch, Hajto, Grembocki, Jegor, czyli ówcześni reprezentanci Polski. Mimo to byłem bliski "załapania się" za trenera Apostela - kontynuje Płatek.
Z tamtych czasów trenerowi Jagiellonii pozostały nie tylko wspomnienia, ale i przyjaźnie. - Najlepszy kontakt miałem z Tomkiem Wałdochem. Przychodził do Górnika jako 17-latek. Ja byłem rok starszy. Dzięki długoletniej znajomości pomógł niedawno Jagiellonii w awansie do ekstraklasy - mówi Płatek. Z kolei dzięki pomocy Tomasza Hajty szkoleniowiec był na stażu w Schalke 04.
Dziś będzie czas na "pogaduchy" (z Hajtą, a także Jerzym Brzęczkiem), ale... dopiero po meczu. - Pracuję w Jagiellonii i moim zadaniem jest wygrać. A że wypadło na Górnika, to trudno - śmieje się Artur Płatek, który przyznaje, że ma jedno marzenie. - Chciałbym kiedyś poprowadzić zabrzański klub. Teraz jednak ma on bardzo dobrego trenera - komplementem pod adresem Ryszarda Wieczorka kończy pochodzący z Zabrza coach "Jagi".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online