Czekał pięć lat

Trudno w to uwierzyć, ale gol strzelony przez Piotra Gierczaka w Białymstoku był jego pierwszym trafieniem w polskiej lidze od blisko... pięciu lat! Późną jesienią 2002 roku Górnik pokonał na Roosevelta Odrę Wodzisław 4:0. Trzy gole strzelił wtedy Andrzej Niedzielan, a jednego właśnie Gierczak. Wiosna bez gola, podobnie jesień kolejnego sezonu. Wtedy odszedł z Zabrza. Szczakowianka, Bełchatów, Bielsko-Biała, w końcu grecki Diagoras. Piłkarz wrócił do ekstraklasy w rundzie wiosennej, do Górnika. Grał niewiele, bramki nie strzelił. Przełom nastąpił w Białymstoku. Wejście na boisko w przerwie meczu, trafienie ledwie po trzech minutach pobytu na boisku. To głównie jemu Górnik zawdzięcza wywiezienie z boiska beniaminka jednego punku. Był to jego czterdziesty gol w polskiej lidze.
Gierczak imponował w sparingach. Był jednym z najlepszych graczy Górnika, strzelał sporo goli. Kiedy rozpoczął się sezon grali jednak inni. 30-letni piłkarz zagrał 20 minut w Krakowie i 45 w Białymstoku. Jaką przyszłość z Gierczakiem wiąże trener Ryszard Wieczorek?

» Gierczak będzie pierwszym "jokerem" Górnika?
Ryszard Wieczorek: - U nas nie ma żadnego podziału na "jokerów" i piłkarzy, którzy mają monopol na grę w pierwszej jedenastce. Kadra jest na tyle szeroka, że każdy piłkarz będący w dobrej dyspozycji, może liczyć na grę. Podobnie Piotrek.

» Bardzo dobrze grał w sparingach, jednak w pierwszych meczach ligi pan na niego nie stawiał.
- Grał faktycznie dobrze, strzelał gole, byłem z niego bardzo zadowolony. Jest jeszcze rywal, taktyka, pomysł na mecz... Legia ma silnych, wysokich obrońców. Dlatego zagrałem dwójką wysokich napastników. Gierczak ma określone możliwości fizyczne i muszę to brać pod uwagę. Potem szansę dostał Dawid Jarka i w dwóch meczach wypadł bardzo poprawnie. W meczu z Ruchem prowadziliśmy i akurat potrzebowałem w roli zmiennika innego typu piłkarza niż Piotr. Co nie znaczy, że na niego nie liczę. Jego wejście w Białymstoku nie było przypadkowe. Adam Danch po mistrzostwach w Kanadzie jeszcze nie doszedł do optymalnej formy. Potrzebowałem zawodnika, który uspokoi grę w drugiej linii, zagra dokładną piłę. I tak było. Do tego doszła bramka. To był mecz i rywal, w którym akurat on czuje się świetnie.

» Jak zniósł sytuację, kiedy pierwsze meczem spędził głównie na ławce?
- Cały czas jest z nami i jak każdy zrozumiał, że Górnik potrzebuje więcej niż jedenastu piłkarzy, by odnosić sukcesy. Zawodnik musi być "pod parą", cały czas świetnie przygotowany do gry. Kiedy zacznie o tym myśleć kilka dni przed meczem, będzie już za późno.

» O tym, że Gierczak potrafi grać wiedzą wszyscy od lat. Problem w tym, że nie zawsze potrafił to pokazać?
- To prawda. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie go pod względem motorycznym. Z tym jest teraz dobrze. Druga rzecz to głowa. Często jedno niepowodzenie dołuje, piłkarz traci swoje atuty. To dziś gracz dojrzały, świetnie zachował się latem. Podjął rywalizację, został z nami, podszedł do tego bardzo profesjonalnie. I dziś jest nam potrzebny, co pokazał na "Jadze". Młodzież może się od niego jeszcze wiele nauczyć. On sam też pewnie chce coś udowodnić. I dobrze, bo potencjał ma ogromny.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online