Niepocieszeni po meczu Górnik - Polonia

Listę otwiera na pewno Dariusz Dźwigała, który mecze w Zabrzu traktuje bardzo prestiżowo. W końcu grał w tym klubie kilka lat, będąc jego kapitanem. - Skład się zmienił, ale tutaj zawsze miałem i mam wielu przyjaciół. Początek należał do nas, tylko, że trzeba strzelać bramki. Co z tego, że z gry zasłużyliśmy na remis. Punktów jest mało, ale jestem optymistą. Wiosna na początku gramy sześć na osiem spotkań u siebie. Przecież z taką grą nie możemy spaść - stwierdził Dźwigała. W zespole Górnika lekko niepocieszony mógł być Mateusz Bukowiec, który tej jesieni nie doczekał się ligowego debiutu. - Miał wejść i tak by się stało. Kontuzje obrońców spowodowały, że trener musiał dokonać innych zmian. Jeden z kibiców do końca domagał się jego wejścia, ale przypominam, że można dokonać tylko trzech zmian - powiedział Marek Koźmiński. Sam Bukowiec spokojnie przyjął decyzję trenera. - Trochę w tym pecha, bo przecież w meczu z Legią stałem już przy bocznej linii. Teraz jest czas, by spokojnie popracować i poczekam do wiosny. Ważne, że wygrywamy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online