Nie wypadało odmówić

Rozmowa ze Stanisławem Ziętkiem, nowym członkiem Rady Nadzorczej Sportowej Spółki Akcyjnej Górnik Zabrze.
» Był pan kiedyś współwłaścicielem Telefoniki i Wisły Kraków, ale pana drogi z Bogusławem Cupiałem się rozeszły. Skąd pomysł współpracy z Górnikiem?
- A dlaczego nie? Kiedyś mocno kibicowałem Górnikowi, choć moją pierwszą miłością jest "Biała gwiazda". Od czasu gdy prezesem zabrzańskiego klubu został Zbigniew Koźmiński, z którym razem pracowaliśmy w Wiśle, namawiał mnie do współpracy. Nie wypadało odmówić. » Jak widzi pan swoją rolę w Radzie Nadzorczej Górnika?
- Na razie dopiero do niej wszedłem, o szczegółach jeszcze będziemy rozmawiać. Na pewno będę doradzał Markowi i Zbyszkowi w sprawach finansowych, być może pomogę znaleźć jakiegoś poważnego sponsora.
» Bierze pan pod uwagę zakup akcji Górnika i zostanie jego współwłaścicielem?
- Z tego co wiem, to na razie nikt z dotychczasowych udziałowców klubu nie sprzedaje akcji. Ja chcę pomóc Górnikowi, ale właścicielem Górnika jest Marek Koźmiński.
» Był pan w rundzie jesiennej na stadionie przy ulicy Roosevelta?
- Byłem.
» I co pan sądzi o drużynie Waldemara Fornalika?
- Zespół jest młody, perspektywiczny. Miejsce w środku ligowej tabeli jest dla niego adekwatne. Na razie nie ma funduszy, by bić się o miejsce w europejskich pucharach, ale w przyszłości kto wie. Razem będziemy starali się do tego doprowadzić.
» Będzie pan pracowitym członkiem rady?
- Z przyjazdem na posiedzenia nie będzie problemu, czas na pewno się znajdzie. Najbliższe już w grudniu. Pozostaję też w regularnym kontakcie ze Zbyszkiem i Markiem, więc sprawy klubu nie będą mi obce.
» Za kim będzie pan teraz kibicował podczas meczu Górnik - Wisła?
- Będę miał duży dylemat (śmiech). Najlepiej byłoby gdyby padł remis.

Stanisław Ziętek ma 53 lata i jest postacią dosyć tajemniczą. W 1997 roku został jednym z trzech (obok Bogusława Cupiała i Zbigniewa Urbana) udziałówców Wisły Kraków. Dwa lata później został prezesem klubu, a jego zastępcą był Zbigniew Koźmiński. Już po roku jednak popadł w konflikt z Cupiałem, a kilka miesięcy później odsprzedał mu wszystkie udziały w Wiśle. Od tej pory o jego interesach wiadomo niewiele, próbował m.in. otworzyć giełdę samochodową, ale bez powodzenia.

Rozmawiał Tomasz Mucha


źródło: Trybuna Śląska



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]