Adrian Sikora: Cracovia? Do drugiej ligi na pewno nie przejdę

» Co pan powie na propozycję właściciela Górnika, Marka Koźmińskiego dotyczącą gry w reprezentacji?
- Miłe, ale kadrę powołuje tylko Paweł Janas. Z drugiej strony nie przesadzajmy. Sikora w kadrze...? Może jeszcze na prawej pomocy...
» Wcześniej Koźmiński czekał na pana bramki.
- Też czekałem. O Górniku tej jesieni powiedziano pewnie już wszystko. Zmieniono praktycznie cały skład, zaczynaliśmy niemal się nie znając. I tak początek był bardzo dobry, czym rozbudziliśmy nadzieję. W klubie jednak wszyscy twardo stąpali po ziemi. » Końcówka sprawiła, że nastroje chyba najgorsze nie są?
- W tej grze liczą się punkty. Kiedy nie wygrywaliśmy pisano o kryzysie. Dziś wszyscy podkreślają, że nie przegraliśmy od września. Spadek nam nie grozi, a jest przekonanie, że może być jeszcze lepiej. Zimą będzie czas, by wiele rzeczy poprawić. Może dojdą nowi ludzie. Jak zawsze w takich wypadkach jest pewna niepewność, ale też wiara, że pójdzie to w dobrą stronę.
» Gdyby obecny Górnik spotkał się z tym sprzed roku?
- Tamta drużyna była bardziej doświadczona i świetnie zgrana. Kompała z Gierczakiem rozumieli się bez słów, ale też grali razem chyba pięć lat. Punktów nie mamy jednak mniej.
» Po kilku meczach nie było niedosytu?
- Zawsze tak jest. Zagraliśmy bardzo dobrze z Amicą, a mimo to przegraliśmy. Legia strzeliła nam gola w doliczonym czasie gry, a w Grodzisku sędzia przy stanie 0:0 nie uznał prawidłowo strzelonej bramki. Generalnie jednak bilans się zgadza.
» Jesteście już "drużyną"? Myślę też o tym co dzieje się poza boiskiem.
- W poprzedniej ekipie wszyscy znali się jak łyse konie. Ja tam byłem żółtodziobem. Dziś stażem jestem w samym czubie. Największym problemem jest komunikacja z obcokrajowcami. Trzymają się razem, jest bariera językowa. To nie ułatwia zadania również na boisku. Taki Stojkov ma naprawdę wielki potencjał, tylko musi grać z zespołem, a nie sam. Do pewnych rozwiązań musimy się zacząć przyzwyczajać. Obcokrajowców nie będzie mniej tylko więcej.
» Jak pan ocenia własną grę? Wiosną bramek było więcej.
- Chodź wchodziłem z ławki. Nikt mnie nie znał, uważano na Gierczaka i Kompałę, inaczej grała druga linia. Okazało się, że bramki można też strzelać grając jako prawy skrzydłowy. Chyba nie było najgorzej.
» Ponoć chce pana Cracovia?
- Czytałem, ale to chyba bzdura. O niczym nie wiem, a do drugiej ligi na pewno nie przejdę.
» Wakacyjne plany?
- Chcę jechać na narty, tylko, że... śniegu nie widać.

Rozmawiał Dariusz Czernik


źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online