Pęczak się zdziwił, że stracił pracę

Paweł Pęczak szuka klubu. W tym tygodniu dowiedział się, że w Górniku Zabrze zrezygnowano z jego usług.
Wydawało się, że Paweł Pęczak (26 lat) będzie podstawowym zawodnikiem Górnika Zabrze. Obrońca, który w ekstraklasie rozegrał ponad 130 meczów jesienią wystąpił tylko w jednym meczu. Później leczył kontuzję, a teraz działacze Górnika podziękowali mu za pracę.  
- Trochę zdziwiło mnie postępowanie prezesa Zbigniewa Koźmińskiego - mówi Pęczak. - Kontrakt z Górnikiem mam ważny do czerwca 2004 roku. Teraz dowiedziałem się, że dają mi wolną rękę. Jak tylko znajdę sobie klub, mogę iść tam grać za darmo.

- Przegrał pan rywalizację o miejsce w drużynie. Czuje się pan słabszy od tych, którzy grali?

- Nigdy nie czułem się gorszy czy słabszy. Gdybym się tak czuł, to przestałbym grać w piłkę. Po prostu ten sezon był dla mnie wyjątkowo pechowy. W pierwszym meczu z Lechem w Poznaniu odnowiła mi się kontuzja przywodziciela. Miałem zabieg i musiałem długo pauzować. Gdy wróciłem do pełni sił, myślałem że zacznę grać, a tymczasem podziękowano mi.

- Ostatni okres w pana karierze w ogóle nie jest za ciekawy.

- To fakt. Odszedłem z Amiki, bo nie potrafiłem znaleźć wspólnego języka z trenerem Mirosławem Jabłońskim. Trafiłem do Górnika. Tutaj też losy toczyły się ze zmiennym szczęściem.

- Czy już ma pan na oku klub, w którym będzie pan występował?

- Moje rozstanie z Górnikiem to świeża sprawa. Nikt przecież o tym nie wiedział. Nawet ja się zdziwiłem. Nie jestem jednak piłkarzem anonimowym. Myślę, że znajdzie się klub, który mnie zatrudni. Tym bardziej, że nie trzeba za mnie płacić.

- Czy wchodzi w grę powrót do Katowic?

- Nie mówię nie. Pójdę grać tam, gdzie mnie chcą.

- Życie osobiste nie trzyma pana na Śląsku?

- Jestem po rozwodzie. Moja była żona mieszka w Tychach wraz z naszą córeczką. Karolina ma dopiero 4 lata, widzimy się raz w tygodniu. Ta sprawa jest więc czysta.

- Mówiło się o panu piłkarz niepokorny. Czy upływające lata złagodziły charakter Pawła Pęczaka?

- Charakteru się nie zmienia. Jestem piłkarzem, który nie da sobie dmuchać w kaszę. Po prostu mówię to, co myślę, bez względu czy się to komuś podoba czy nie. Wolę tak stawiać sprawę, niż obgadywać kogoś za plecami. Myślę, że tak jest lepiej. Nie zawsze dobrze się na tym wychodzi, ale tak jest uczciwie.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online