Rozmowa z Waldemarem Fornalikiem, trenerem Górnika

» Jakby pan ocenił postawę drużyny jesienią w skali od 1 do 6?
Waldemar Fornalik: - Na cztery z plusem. Mimo wszystko w grze i wynikach drużyny było znacznie więcej pozytywów niż negatywów. Faktem też jest, że choć punktów mamy dużo, to poziom gry w wielu meczach pozostawiał sporo do życzenia. 
» Przed sezonem w drużynie nastąpiła kadrowa rewolucja. To był właściwie zupełnie nowy Górnik...
- Zazwyczaj, gdy do drużynie przychodzi 4-5 nowych piłkarzy trener tłumaczy, że potrzebuje czasu. O skali zmian w Górniku niech świadczą dwa przykłady: z wyjściowego składu wiosennego meczu z Pogonią Szczecin dziś został tylko Piotr Lech, a porównując składy ostatniego meczu z Polonią i tego sprzed roku to nie ma nikogo! Zmiany przerosły nasze oczekiwania.

» Którzy z nowych piłkarzy najlepiej się sprawdzili?
- Ci najbardziej doświadczeni, jak Moskal, czy Bukalski nie zawiedli - młodsi się przy nich ogrywali. Wszyscy obrońcy mieli w sumie na koncie może 50 - 60 ligowych i choć nie ustrzegli się błędów, które nie przystoją, to jednak pod względem straconych bramek jesteśmy na 3. miejscu w lidze.

» Górnik bardzo dobrze zaczął i zakończył rundę. Co się działo z drużyną w środku?
- Nie ma drużyny na świecie, która nie przechodziłaby wahnięć formy. Krytykowano nas za remis ze Świtem, ale ja uważam, że się tam obroniliśmy. Jako jedyni graliśmy na boisku w Nowym Dworze i lepsze drużyny wówczas też straciłyby tam punkty. Z Amicą z kolei zagraliśmy jedno z lepszych spotkań, a ponieśliśmy porażkę. Suma szczęścia waha się zawsze w granicach zera.

» Brazylijczyk Felipe, czy Macedończyk Stojkow wywalczyli sobie miejsce w pierwszej jedenastce. Jak pan ocenia armię zaciężną w Górniku?
- Generalnie dobrze. Para Stojkow - Makriew zagrała popisowo z Odrą, ale z Polonią już tak dobrze nie było. Sladojević nie znalazł na stałe miejsca w zespole, ale przecież jego gol zapewnił nam zwycięstwo z Polkowicami. To są wszystko młodzi piłkarze, dobrze rokujący na przyszłość. Może wystrzelą za pół roku, a może za rok.

» Jak udawało się panu ze wszystkimi porozumieć?
- Czasem podczas odpraw musiałem korzystać z pomocy Marka Koźmińskiego, ale język piłkarski jest bardzo prosty, więc większych problemów z dogadaniem się nie było.

» Czy wiosną Górnik wciąż będzie drużyną w przebudowie, czy będzie już można od zespołu wymagać więcej?
- W żadnej drużynie nigdy nie jest tak, że proces jej budowy dobiegł końca. Na pewno zimą będzie więcej czasu, żeby dokładniej popracować, przyjrzeć się bliżej piłkarzom. Wiem na czym się skupić. Ale nie złożę żadnych deklaracji, że wiosna będzie lepsza w naszym wykonaniu od jesieni.

Rozmawiał Tomasz Mucha

źródło: Trybuna Śląska



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online