Forum
 

Roszady w defensywie

To jeszcze nie rewolucja, ale na pewno zapowiadają się spore zmiany. Obrona Górnika w rundzie wiosennej będzie mocno zmieniona w porównaniu z defensywą, na którą Ryszard Wieczorek stawiał w minionym roku. 

Rywalizacja młodych
Silna pozostanie tak naprawdę tylko pozycja Tomasza Hajty, którego miejsce na środku obrony jest niepodważalne. Kto obok niego? Tutaj już pewności nie ma. Jesienią był to Łotysz Maris Smirnovs. W ostatnim spotkaniu z Legią naderwał jednak więzadła i praktycznie całą - krótką - rundę wiosenną spędzi na rehabilitacji. W tej sytuacji o miejsce na jego pozycji będą walczyć Mariusz Pawelec i Michał Pazdan, wielkie nadzieje Górnika na kilka najbliższych lat. Obaj to młodzi piłkarze, którzy jednak znaleźli uznaniu w oczach Leo Beenhakkera. - Sytuacja jest oczywiście wymuszona, ale daje możliwości rzucenia ich na szersze wody. - W sumie o to chodzi - twierdzi dyrektor sportowy Górnika, Krzysztof Hetmański. Z drugiej strony pewnie nadal jest pomysł sprowadzenia do klubu jeszcze jednego środkowego obrońcy. Był temat Piotra Polczaka z GKS Katowice, jednak ten wybrał Cracovię. - Nie ukrywam, że na tej pozycji mam jeden vacat. Smirnovs to doświadczony, ograny piłkarz. Poza Tomkiem drugiego takiego nie mam. Chciałbym, by na każdej pozycji było po dwóch kandydatów do gry - przekonuje trener Wieczorek.

Alternatywa dla Słowaka
Problem prawej strony ma rozwiązać Patrik Pavlenda, 25-letni Słowak, który 10 stycznia pojawił się na pierwszym treningu Górnika. Wtedy wszystkim rzuciły się w oczy jego skromne warunki fizycznie. Niski, szczupły... - Za to bardzo szybki i wie co zrobić z piłką. Dlatego do nas trafił. Dziś na tych pozycjach musi grać "latawiec". Na razie potwierdza swoje atuty, ale czekam na pierwsze mecze. Fizycznie prezentuje się bardzo dobrze - opowiada o Pavlendzie Wieczorek. Jesienią to prawa obrona była największym zmartwieniem Górnika. Zamiennie grali tam Mariusz Pawelec i Sławomir Jarczyk. Drugi z klubu odchodzi. Pawelec powinien walczyć o miejsce na środku obrony. W ostateczności będzie jednak alternatywą do Słowaka. Innego prawego obrońcy po prostu w Górniku nie ma. - Nie mogę wiosną liczyć na Adama Orłowicza. Do treningu wróci mniej więcej w kwietniu, a wtedy kończy się liga - twierdzi trener Górnika.

Marciniak do Szwajcarii
Zmiana na środku defensywy, zmiana na prawej stronie... Na lewej zapowiada się z kolei interesująca rywalizacja. Co ciekawe, nie włączy się w nią Adam Marciniak, który latem ubiegłego roku trafił do Górnika jako nadzieja na grę właśnie na tej pozycji. Były piłkarz ŁKS to dziś najwięszy transferowy niewypał klubu. Marciniak miał jesienią problemy rodzinne, jednak wydawało się, że po zimowej przerwie włączy się do walki o pierwszą jedenastkę. Nic z tego. Marciniak wczoraj wyjechał na trzydniowe testy do FC Basel, aktualnie lidera szwajcarskiej ligi. - Adam nie miał udanego półrocza. Rozmawialiśmy i wspólnie doszliśmy do winosku, że powinien grać. Najlepiej za zasadzie wypożyczenia, bo jest to młody, bardzo prespektywiczny piłkarz, którgo Górnik nie powinien tracić z pola widzenia. Mamy Papeczkysa, który jesienią na pewno nie zawiódł. Po jesiennej kontuzji nie ma już śladu. Bliski trafienia do Zabrza jest Mariusz Magiera. Marciniak byłby trzecim lewym obrońcą, z niewielką szansą na grę - tłumaczy decyzję o wyjeździe zawodnika z Zabrza trener Wieczorek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online