Wieczorek zadowolony z podejścia piłkarzy do treningu

Pierwotnie w sobotę, ostatecznie w niedzielę piłkarze Górnika mają zagrać pierwszy w tym roku sparing. Ich rywalem w hiszpańskiej Estaponie będą piłkarze Matalurga Zaporoże. Co ciekawe, być może trzeci mecz zabrzanie zagrają z FC Moskwa. Strony uzgadniają szczegóły tego spotkania. 
Zabrzanie na razie mają za sobą gierkę „wewnętrzną”. Rozegrali ją jeszcze w czwartkowe późne popołudnie. Trener Ryszard Wieczorek podzielił zespół na drużyny „zielonych” i „czerwonych”. W pierwszej zagrali: Peskovic – Pavlenda, Hajto, Rozgonyi, Papeczkys – Malinowski, Brzęczek, Gierczak, Madejski – Jarka, Moskal. W drugiej: Nowak – Gancarczyk, Krzysztoporski, Magiera – Gołoś, Bajić, Kiżys, Stachowiak – Escobar, Ruszkul.
To ten drugi zespół wygrał 2-1, a pierwszego gola strzelił Tomasz Hajto strzałem z 25 metrów po szybko rozegranym rzucie wolnym. Dodajmy, że „Giani” dotarł do ekipy jako ostatni, dzień po pozostałych członkach drużyny.
Wyrównał testowany Argentyńczyk Escobar. Jego gol też był bardzo efektowny. 29-letni piłkarz uderzył piłkę z dwudziestu metrów. W końcu gola na 2-1 strzelił Piotr Madejski. Większość piłkarzy wypadła ponoć bardzo dobrze. Z tych, którzy „pukają” do pierwszej jedenastki świetne wrażenie pozostawili po sobie Marius Kiżys, Mariusz Magiera i Adam Danch. Escobar? Swoją sylwetką i stylem gry przypomina nieco Dawida Jarkę.
- Jestem bardzo zadowolony z tego jak piłkarze podchodzą do zajęć i gry. Kości sobie nie łamią, ale to jest gra twarda, w warunkach zbliżonych do ligowych – nie kryje satysfakcji trener Wieczorek.
Podczas gry dosyć ostro Piotra Gierczaka potraktował Dariusz Stachowiak. Nie obyło się bez złośliwych komentarzy partnerów, bowiem obaj piłkarze mieszkają w jednym... pokoju. Oczywiście obaj piłkarze momentalnie podali sobie ręce. Spotkanie trwało dwa razy po 30 minut.
W każdym razie rywalizacja o miejsce w zespole jest ostra. Włączył się w nią także Konrad Gołoś, który w ostatnich tygodniach leczył kontuzję. – Chodziło nam o to, by z wyjazdem do Hiszpanii zaczął uczestniczyć w zajęciach na pełnych obrotach. To się udało. Teraz czekamy na mecze z naprawdę solidnymi rywalami. Po nich obraz naszej gry będzie pełniejszy – dodaje Wieczorek, który jeszcze przed wylotem do Hiszpanii, pytany czy będzie dawał szansę gry wszystkim piłkarzom odpowiedział: - Oczywiście nie gramy jeszcze ligi, więc nie ma mowy, by grało jedenastu piłkarzy. Pamiętajmy też o tym, że trzech naszych chłopaków jest na zgrupowaniu kadry. Wielkich roszad w składzie jednak nie będzie. Jedenastkę na ligę mam mniej więcej w głowie i oni będą grali częściej. Muszą jednak potwierdzić, że zasługują na to miejsce i rozumieją naszą filozofię gry. A konkurencja jest ogromna. Nie ma takiej możliwości, by w słabszej dyspozycji utrzymać miejsce w składzie. Na ilu pozycjach mam pewniaków? Powiem, gdzie toczy się zaciekła walka. Prawa, lewa i środkowa pomoc, środek obrony, atak... Jest tego sporo, ale to dobrze. Mamy trzy tygodnie do ligi i trzeba ten czas dobrze wykorzystać.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]