Forum
 

Triumfujący solenizant

Trener Górnika Waldemar Fornalik kończy dziś czterdzieści lat. Dwa dni przed urodzinami jego piłkarze strzelili Pogoni dziewięć goli.
Jerzy Dudek, który trzy tygodnie temu skończył trzydzieści lat, stwierdził, że życie zaczyna się po... czterdziestce. Co pan na to?
- Słyszałem, że po czterdziestce ma się trochę z osła i trochę z lwa. Jeszcze nie mogę powiedzieć czy to prawda. W każdym razie nie narzekam. Fizycznie czuję się bardzo dobrze, psychicznie także. 
Jak minęła noc po "historycznym" wyniku?

- Krótka. Późno wróciłem do domu, potem skróty spotkań, bramki z naszego meczu, fragmenty spotkania na szczycie... W każdym razie miło oglądać mecz, w którym prowadzona przeze mnie drużyna strzela dziewięć goli.

Po meczu mówił pan o mieszanych odczuciach.

- Trzeba spojrzeć na problem szerzej i obiektywnie. Jasne, że cieszymy się z takiej wygranej, skoro wielki Górnik sprzed lat tylko raz potrafił wygrać w takich rozmiarach. Tylko że to pierwsza liga, w której powinny grać najlepsze drużyny, a poziom powinien być przynajmniej zbliżony. Pogoń, w mniejszym stopniu KSZO jednak odstają.

Co ten mecz może dać Górnikowi?

- Zobaczymy w najbliższych meczach. Chcieliśmy strzelać bramki. Było 4-0 do przerwy i powiedzieliśmy sobie w szatni, że gramy dalej. Dla ludzi, którzy w tych warunkach atmosferycznych przyszli na stadion. Dla klubu, dla samych siebie, skoro w trzech meczach nikt nie potrafił trafić do siatki. I to się udało. Można było przećwiczyć kilka zagrań i wariantów gry.

Ma pan świadomość, że to może być ostatnia wiosna Górnika w takim składzie personalnym?

- Oczywiście. Wiemy jaka jest w klubie sytuacja i nikt dziś nie wie jak rozwinie się w ciągu najbliższych tygodni, czy miesięcy. Trwają rozmowy, miasto ma przejąć akcje, żyjemy w pewnym zawieszeniu. Jako trener na pewno chciałbym, by większość graczy została w klubie. Tylko nie wiem czy oni będą chcieli zostać. Może część dostanie ciekawe propozycje z innych klubów. Sporo dzisiaj znaków zapytania.

Jakie będzie zapotrzebowanie na ligowych piłkarzy latem?

- Myślę, że niewielkie. Najlepsi mają w miarę ukształtowane kadry, a inni oszczędzają. Poza tym dziś nie wiadomo kto zagra w pucharach, a więc kto będzie chciał i mógł się wzmocnić.

Jaką pan wróży przyszłość Pogoni?

- Żal Jurka Wyrobka i każdego trenera, który musi pracować w takich warunkach. To zostaje w głowach i na pewno nie będzie łatwo się piłkarzom podnieść. Tym bardziej, że grają z Wisłą. Ten zespół nie trenował, ludzie zostali zebrani kilka dni przed ligą, więc trudno, by zdobywał punkty. Zdarzył się taki mecz, taki dzień i mam nadzieję, że się podniosą. Będzie lepiej dla Pogoni i całej ligi.

Wynik w Krakowie?

- Na pewno nie jest niespodzianką. Stawiałem na remis ze wskazaniem. Wisła ma jednak więcej indywidualności, na boisko wrócili piłkarze, którzy nie grali w Grodzisku, procentuje doświadczenie i ogranie. W kadrze i pucharach. To bardzo istotne właśnie w takich meczach. Pojawiły się głosy, że Wisła przeżywa kryzys. Żaden kryzys. Porażka zawsze może się zdarzyć, ale jest to dziś klub, który choć w tabeli nie jest pierwszy, ma największy potencjał i mimo wszystko jest faworytem ligi.

Na jej czele nadal jednak duet ze Śląska.

- Oby jak najdłużej. Te kluby wypracowały pewien - bardzo skuteczny - styl gry. Robią to bardzo konsekwentnie i coraz lepiej. Myślę, że mają dziś dokładnie takie same szanse na tytuł jak każdy z zespołów pierwszej piątki.

Kto w tej grupie gra najlepszą piłkę?

- Liczy się skuteczność, a jej odzwierciedleniem jest tabela. Największe są możliwości Wisły, bardzo podoba mi się gra Odry. To coś podobnego do gry Wisły. Inaczej grają Katowice, inaczej Groclin, gdzie gra oparta jest na obronie i bardzo szybkim wyprowadzeniu ataku. Ważne, że pięć drużyn gra o tytuł, a tego nie było w lidze bardzo dawno.

Kto będzie mistrzem?

- Nie mam pojęcia.

Derby w Katowicach?

- Jak derby. Sporo walki, dużo emocji. W piłce trzeba mieć trochę szczęścia, a to było po stronie Katowic.

Górnik mógł być w tym miejscu tabeli co na przykład Dospel?

- Życie pokazało, że nie, choć na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online