Wieczorek: Trzeba iść do przodu

Rozmowa z Ryszardem Wieczorkiem, trenerem Górnika.
» Gra piłkarzy w bocznych strefach boiska pana niepokoi?
Ryszard Wieczorek: - Oczywiście, że jestem rozczarowany. Szczególnie skrajni pomocnicy muszą brać większą odpowiedzialność za grę. Wymagam od nich znacznie więcej niż w ostatnich meczach z Lechem i Ruchem. Tam zaczynało się nasze nieszczęście. W łatwych stratach piłki, w podejmowaniu złych decyzji... Konsekwencje były takie, że cały zespół musiał wracać do defensywy 50 metrów i budować akcje ofensywne od nowa.

» W wypadku Gołosia to kwestia nawyków, długiej przerwy w grze czy jeszcze innych problemów?
- Wszystko. Konrad jest strasznie ambitny. Po meczu dowiedzieliśmy się, że grał z gorączką. Tak chciał, że nie powiedział. Zresztą Mariusz Pawelec na rozgrzewce doznał urazu stawu skokowego i też nic nie mówił. Też chciał grać. Wracając do Gołosia, nie jest w optymalnej formie, ale to nie do końca usprawiedliwia jego zachowania na boisku. Wiele rozmawiamy, wie czego od niego wymagam. Podobnie Piotr Madejski. Dopiero podczas analizy meczów dokładnie widać błędy, ale wtedy jest już za późno. Mogę zrobić dwie rzeczy. Odstawić, albo tłumaczyć i dawać kolejną szansę. W drużynie nigdy nie jest idealnie dobrze, ale są ogniwa i schematy, które w takich meczach muszą funkcjonować, jeżeli marzy się o sukcesie. Nie tylko Jurek Brzęczek czy Marko Bajić, bo on też nie wypadł źle. To jednak za mało.

» Górnik zrobił krok wstecz?
- To nie tak. Górnika jesienią wszyscy lekceważyli, szczególnie po pierwszych wpadkach. Na fali entuzjazmu i ogólnej „pompki” szło nam zupełnie przyzwoicie, ale to już nie wróci. Rywale traktują nas zupełnie inaczej. Tak robił Lech w Zabrzu, czy teraz Ruch. Inaczej się ustawili, mieli inny pomysł na mecz. Dlatego trzeba iść do przodu, bo gra z września teraz nie daje gwarancji sukcesu. Stanie w miejscu to jest cofanie się. Można oczywiście zamurować bramkę i grać z kontry, ale nie tego chcemy. Teraz ważne jest podejście piłkarzy, ich nastawienie. Ten ciężar trzeba unieść, zrobić jakościowy krok do przodu. Także po to jest ten sezon.

» Pavlenda?
- W Chorzowie zagrał słabiej, ale był bardzo zmęczony meczem z Cracovią w PE. Można zapytać, dlaczego wtedy zagrał, ale odpowiem od razu. Kto? Czterech ludzi było na kadrze, a traktowaliśmy ten mecz poważnie. Teraz jednak odpocznie i na środę zgłaszamy do gry młodego Gancarczyka.

» Zespół ma odpowiednią szybkość?
- Tak. Wszystko jest monitorowane, pod tym względem zespół prezentuje się dobrze.

» To normalne, że piłkarze rezerwowi nie wychodzą przed meczem na rozgrzewkę?
- Nie. Zresztą już rozmawialiśmy o tym i sprawę trzeba do końca wyjaśnić. To nie jest normalne, że gracze rezerwowi przed takim meczem zostają w szatni, a nie zaznajamiają się z boiskiem i atmosferą meczu. Być może już nigdy w czymś takim nie będą brali udziału.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]