Forum
 

Gołoś: Moje zdrowie jest ważniejsze od Euro

Konrad Gołoś nieoczekiwanie wypadł ze składu Górnika Zabrze na ostatni mecz z Jagiellonią Białystok. Trener Ryszard Wieczorek wyjaśniał później, że piłkarza reprezentacji zaatakował tajemniczy wirus.
Pomocnik miał już robione badania i okazało się, że nie ma najlepszych wyników. Mam jednak nadzieję, że to przejdzie - wyjaśniał szkoleniowiec. 

Gołoś denerwuje się na hasło tajemniczy wirus. - Bo to brzmi groźnie, a ja mam nadzieję, że to nic poważnego - zauważył. - Miałem jakieś dziwne stany podgorączkowe, mój organizm był ogólnie osłabiony. Nie miałem siły, by podjąć większy wysiłek - tłumaczył.

Na kilka dni Gołoś musiał przerwać treningi, stracił szansę na to, by pokazać się trenerowi kadry Leo Beenhakkerowi. - Ale coś musiałem z tym moim złym samopoczuciem zrobić. Beenhakker był na meczu z Jagiellonią, ja nie mogłem grać, i być może przez to uciekła mi szansa na wyjazd na Euro 2008. Jednak zdrowie jest najważniejsze - przekonuje Gołoś, który wczoraj był na dodatkowych badaniach krwi. Ich wyniki dadzą odpowiedź, co dzieje się z organizmem piłkarza.

- Być może stan Konrada ma związek z tym, że szybko wrócił do intensywnego treningu po ubiegłorocznej operacji kolana - zastanawia się Wieczorek, ale Gołoś ma wątpliwości. - Z kolanem ten mój stan ma chyba niewiele wspólnego. Muszę jednak wiedzieć co mi dolega, bo ja jestem takim typem piłkarza, który dużo biega i bazuje na dynamice - dodaje Gołoś.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online