Kapitan ma problem

Trzeci raz w ciągu dwóch tygodni Górnik zagra z Groclinem. Na boisko na pewno ie wyjdzie Jerzy Brzęczek.
Najpierw był mecz Pucharu Ekstraklasy z Groclinem, który Górnik przegrał wysoko 0:3. Potem oba zespoły spotkały się w lidze. Na Roosevelta skończyło się remisem. Dziś odsłona trzecia. Górnik zagra z Groclinem rewanżowy mecz w PE. 

Jak równy z równym
Remis w lidze był dla Górnika o tyle ważny, że zabrzanie pierwszy raz w tym sezonie zdobyli punkty kosztem drużyny absolutnej czołówki ligi. Wcześniej dwukrotnie przegrywali z Wisłą, Legią i Lechem. Tylko grodziszczanie w meczu ligowym nie strzelili zabrzanom gola.
- Zagraliśmy, jak równy z równym, a przecież Groclin w lidze prezentuje wiosną najlepszą obok Wisły piłkę - twierdzi trener Ryszard Wieczorek, zdając sobie sprawę, że powtórka wyniku z ligi nic dziś Górnikowi nie da. - Oczywiście nie będę deklarował, że wywalczymy awans, ale będzie z naszej strony absolutnie poważna gra.

Zna swój organizm
Szansa zabrzan na awans jest niewielka. Trudno sobie wyobrazić sytuację, by Groclin, który wiosną nie przegrał meczu, stracił na Roosevelta cztery gole. Warto jednak przypomnieć, że w poprzedniej rundzie PE Górnik przegrał pierwszy mecz u siebie z Cracovią, by odrobić z nawiązką straty w Krakowie. Poza tym zabrzanie na pewno zagrają w składzie bardziej zbliżonym do optymalnego, niż rywal.
Nie będzie za to kapitana. - Nie wystawię Jurka Brzęczka. Ma od kilkunastu dni problem z Achillesem. Nie chcemy ryzykować poważniejszego urazu. Pozostali? Może kilku piłkarzy pierwszej jedenastki zacznie na ławce, z możliwością wejścia na boisko - dodaje trener Wieczorek. Taki wariant może mieć miejsce, jeżeli Górnik stosunkowo szybko strzeli choćby jedną bramkę, dającą nadzieje na odrobienie strat.
Brzęczek faktycznie przed dwoma ostatnimi meczami w lidze nie trenował zbyt wiele, co potem nie przeszkadzało mu rozgrywać bardzo dobrych spotkań. - Jurek zna swój organizm. W jego wieku regeneracja sił, szczególnie przy urazie trwa dłużej. Generalnie jednak nie będzie tak, że kogoś świadomie nie wystawię, oszczędzając na ligę. Z Zagłębiem graliśmy w piątek, z ŁKS zagramy w niedzielę. Środowy termin to nie jest dla nas żaden kłopot - przyznaje trener zabrzan.

Bilety za "piątkę"
Jeżeli Wieczorek czegoś żałuje, to nieobecności na boisku Mariusza Pawelca. Wczorajszy solenizant - Pawelec skończył 14 kwietnia 22 lata - pauzuje za kartki. W bramce na pewno stanie Sebastian Nowak, by może w ataku pojawi się Tomasz Moskal. Brzęczka w drugiej linii powinien zastąpić Piotr Gierczak.
Trudno spodziewać się na stadionie frekwencji na poziomie ligowym, kiedy mecz z Groclinem obejrzało 15000 ludzi. W każdym razie na Puchar Ekstraklasy ceny wejściówek obniżono do 5 złotych. Górnik nie jechał na zgrupowanie. Co więcej, wtorkowego treningu nie prowadził Ryszard Wieczorek, który dzień spędził na kursie dla trenerów, odbywającym się na Stadionie Śląskim. - Mieliśmy w planie tylko rozruch. Poradzili sobie beze mnie - kończy Wieczorek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online