Forum
 

Liga liczy straty

Wszystkie - bez wyjątku - kluby ekstraklasy odetchnęły z ulgą, że rozgrywki sezonu 2008/2009 ruszą z kopyta w przyszłym tygodniu. Dotychczasowy poślizg kosztował ich bowiem niemałe pieniądze, od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. W przypadku kolejnych przesunięć, straty byłyby jeszcze większe. Ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. 
W I kolejce 14-krotny mistrz Polski, Górnik Zabrze, miał podejmować na własnym stadionie jedenastkę GKS Bełchatów, zaś w miniony weekend - zgodnie z harmonogramem - zespół trenera Ryszarda Wieczorka miał się pojawić w Białymstoku. Jak wiadomo, oba spektakle piłkarskie zostały odwołane, a klub z ulicy Roosevelta poniósł z tego tytuły wymierne straty. - Przed pierwszym meczem z Bełchatowem wydrukowaliśmy plakaty i bilety - informuje dyrektor ds. marketingu, Krzysztof Maj. - Po odwołaniu kolejki wielu kibiców chciało zwrócić bilety, ale część z nich udało nam się przekonać, by je zachowali, ponieważ nie stracą one ważności na przesunięty termin tego spotkania, czyli 31 października lub 2 listopada. Część jednak naszych sympatyków zwróciło wejściówki, bo późnojesienny termin im nie pasował. To spowodowało kolejne problemy, ponieważ nasze panie przygotowują dobowe raporty kasowe. Ponadto musieliśmy poprzekładać rezerwacje służb ochroniarskich, cateringu, ogólnie - zrobił się z tego bałagan. Ale jakoś wybrnęliśmy z tych kłopotów, ponosząc określone koszty.
A propos poniesionych kosztów, a właściwie poniesionych strat. W związku z przesunięciem inauguracji rozgrywek ekstraklasy zabrzanie sprzedali tylko 2,5 tysiąca karnetów na rundę jesienną, gdy w ubiegłym roku o tej samej porze rozeszło się 5 tysięcy takich wejściówek. - Zaplanowaliśmy, że na meczu z Bełchatowem pojawi się na trybunach naszego stadionu 16 tysięcy kibiców - powiedział Krzysztof Maj. - I wstępnie zaplanowaliśmy wpływy ze sprzedaży takiej ilości biletów w naszym budżecie. Teraz nie mamy żadnej gwarancji, że za kilka miesięcy na nasz obiekt pofatyguje się taka sama liczba kibiców.
Co się zaś tyczy meczu z Jagiellonią, udało nam się odwołać wcześniej dokonaną rezerwację w hotelu, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Po prostu druga strona przyjęła nasze argumenty, że była to siła wyższa, niezależna od nas. Przed meczem z Bełchatowem trener Wieczorek też zaplanował zgrupowanie, które również musieliśmy odwołać. Mało tego, w zamian trzeba było zorganizować mecz sparingowy, który kosztował nas 8 tysięcy złotych. Nie będziemy jednak domagać się zwrotu poniesionych kosztów, bo po pierwsze - do kogo mielibyśmy skierować swoje żądania, a po drugie - mamy w tej chwili ważniejsze sprawy na głowie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online