Forum
 

Pitry: Muszę dawać z siebie więcej

Odkąd w Górniku pojawił się nowy sponsor, wzrosły oczekiwania wobec zabrzańskiego klubu. Pojawiły się wzmocnienia, przed drużyną postawiono konkretne cele, a jednak zawodnicy prowadzeni przez Ryszarda Wieczorka na razie zawodzą. O przyczyny takiego stanu rzeczy serwis 11.pl zapytał sprowadzonego przed rundą napastnika - Przemysława Pitrego. 

Co się dzieje z Górnikiem? Wszyscy spodziewali się, że z nowym sponsorem i letnimi wzmocnieniami w Zabrzu będziecie walczyć o wysoką lokatę, a jak na razie wywalczyliście tylko jeden remis.
- Na razie wygląda to nieciekawie. Nie idzie nam tak, jakbyśmy sobie tego życzyli i z tego powodu nie jesteśmy zadowoleni. Musimy popracować nad tym, żeby w następnych meczach zacząć punktować, bo tego nam najbardziej brakuje. Brakuje nam bramek, a to jest sprawa do napastników, w szczególności do mnie. Ciężko mi wytłumaczyć dlaczego w sparingach strzelałem, a w lidze na razie nie potrafimy się przełamać. Musimy wreszcie zdobyć bramkę - nad tym trzeba pracować. Czegoś w naszej grze brakuje, małej "kropki nad i". Potrzebujemy zdobyć choć tą jedną bramkę, bo bez niej nie będzie punktów. Muszę nad tym pracować.

Napastnika rozlicza się z bramek, ale czy nie brakuje Panu wsparcia ze strony drużyny?
- Całej drużynie na razie idzie ciężko. Nie możemy dobrze wejść w mecz, nie potrafimy dobrze zacząć. Na Lechu wyszliśmy troszkę bojaźliwie, potem pokazaliśmy że potrafimy grać, że potrafimy tworzyć sytuacje, tylko tego wykończenia brakuje. Szkoda... Muszę więcej dawać z siebie, żeby te bramki zaczęły padać.

Pan w lecie odszedł z Lecha. Chyba nie tak miał wyglądać powrót na Bułgarską.
- Zupełnie nie tak wymarzyłem sobie spotkanie w Poznaniu. Chciałem się pokazać, nastawienie było bojowe, tylko wyszło trochę gorzej. Przed nami tydzień ciężkiej pracy. Tu nie chodzi o odpracowanie Lecha czy o zbliżającą się Legię. Chodzi o wszystkie kolejne mecze, To nie może tak wyglądać, że Górnik nie zdobywa goli.

Do Lecha podeszliście bojaźliwie, a jak będzie z Legią? Może pomocne będzie wsparcie z trybun, choć na razie nie rozpieszczacie kibiców.
- Na pewno kibice nie są z nas zadowoleni. Trudno im się dziwić, mamy tylko jeden punkt po trzech meczach. Chcemy zrobić wszystko, żeby poprawić ten dorobek. Spotkanie z Legią, zresztą zapewne wszystkie takie powinny być, to będzie mecz o życie. Mamy nadzieję, ze na trybunach będzie tak, jak było zawsze. Wiemy, nasz początek jest niezadawalający, ale tym bardziej liczymy, że kibice nam pomogą, mamy nadzieję że dodadzą nam otuchy.

Życzymy zatem przełamania i pierwszego trafienia w Zabrzu.
- Nie dziękuję, ale wierzę, że po tej pierwszej jakoś pójdzie.

źródło: 11.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online