Forum
 

Następca Niedzielana

Adrian Sikora swego czasu grając w Beskidzie Skoczów stracił miejsce w składzie na rzecz... Sebastiana Olszara.
Takiego wejścia do drużyny nie miał przed rokiem nawet Andrzej Niedzielan. W środowym meczu z Pogonią Szczecin, Adrian Sikora wszedł na boisko w 46 minucie, strzelając dwie bramki i "zaliczając" dwie asysty. Nawet biorąc pod uwagę "klasę" rywala, dorobek całkiem przyzwoity. - Adrian ma smykałę do piłki. Start i "gaz" ma jeszcze lepszy od Andrzeja. Myśli, potrafi strzelić, nie jest to jeździec bez głowy - taką opinię wystawia 23-letniemu napastnikowi, sprowadzonemu zimą z MC Podbeskidzie, Adam Kompała.

Kim jest nowy ulubieniec kibiców w Zabrzu? Pochodzi z Nierodzimia, niewielkiej miejscowości koło Ustronia. Grać w piłkę zaczynał w Czantorii. Potem była Kuźnia Ustroń, w końcu Beskid Skoczów, gdzie grał w pierwszej drużynie m.in. z Grzegorzem Dziukiem, przez wiele lat obrońcą Górnika. Co więcej, w ataku Beskidu Sikora występował razem z Sebastianem Olszarem. - Grałem z przodu z Arturem Rozmusem i nagle pojawia się przed meczem nowy facet. Trener powiedział, że zagra w pierwszym składzie i siadłem pierwszy raz w życiu na ławce. To był Sebastian. Zagraliśmy kilka spotkań, w końcu on odszedł do Bielska, a potem do Zabrza. I tak idę jego śladem - wspomina Sikora, który ze Skoczowa trafił do Ceramedu Bielsko-Biała. Jesienią był najlepszym piłkarzem i strzelcem tej drużyny. Wówczas w Górniku coraz częściej mówiło się o pożegnaniu z Andrzejem Niedzielanem, którego transfer miał ratować klubowy budżet. Zwrócono uwagę na Sikorę, dziś jednego z najszybszych, a jednocześnie i najniższych (170 cm, 63 kg) napastników ligi. Podpisał kontrakt z klubem na trzy lata i codziennie dojeżdża na treningi. 140 km w dwie strony.

Porównania słychać na każdym kroku?

- Czasami tak, choć wolałbym, by było ich jak najmniej. Andrzej strzelił 15 bramek w trzy miesiące, a to wyjątkowy wyczyn. Jako debiutant mogę tylko marzyć o takim osiągnięciu. Dla mnie jest bardzo istotne, że kibice traktują mnie z dużą życzliwością. Chyba ostatnim meczem przekonałem ich do siebie.

Jakie wrażenia po trzech miesiącach spędzonych w I lidze?

- Z ostatniego meczu jestem zadowolony, ale wiem, że taki już się nie powtórzy. Nikt mnie nie pilnował, wychodziło nam wszystko. Jeszcze w takim spotkaniu nie grałem. Potrzebuję jednak całego meczu przeciwko dobrej drużynie i wtedy powiem coś więcej.

Z Amicą?

- Może być z Amicą.

Wymienisz skład obrony drużyny z Wronek?

- Szamotulski w bramce, potem Bieniuk i... Nie pamiętam. Zobaczę w sobotę.

Ławka nie parzyła?

- Pewnie, że lepiej grać, ale ja patrzę na to realnie. Grali lepsi. Przyszedłem tutaj i zobaczyłem wielu ludzi o umiejętnościach, których jeszcze nie posiadam. Kto? Praktycznie cały pierwszy skład. Atak Gierczak - Kompała jest chyba dziś optymalny.

Moskała, Olszar, Sikora, teraz Damian Zdolski. Najlepsi napastnicy rodzą się na Podbeskidziu?

- Chyba tak! Damian w poprzednim sezonie sporo czasu poświęcał szkole. Teraz skupił się na grze, trener Kowalski na niego postawił i strzela bramki.

Porównanie z tą bardziej utytułowaną dwójką?

- Bliżej mi pewnie do Tomka Moskały. Wzrost, szybkość, choć jeszcze nie potrafię wykorzystać w stu procentach tego "gazu", który dostałem w prezencie od natury. Sporo też pudłuję, ale mam nadzieję, że każdy mecz działa na moją korzyść.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online