Forum
 

Woda sodowa mi nie grozi

Rozmowa z Łukaszem Juszkiewiczem, piłkarzem Lecha Zielona Góra.
» Na początku stycznia odchodzisz z Zielonej Góry. Zasilasz Górnika Zabrze...
- To prawda. Podpisałem już kontrakt z zabrzańskim zespołem. Przez pięć najbliższych lat będę zawodnikiem tego klubu. Od ósmego do dziesiątego stycznia będę przechodził jeszcze testy i badania lekarskie.  
» Oprócz ciebie do Górnika przechodzi też inny zielonogórzanin Paweł Wojciechowski. Liczycie, że od razu znajdziecie miejsce w pierwszym składzie?
- Na razie przed nami jest ciężki okres przygotowawczy. Trudno powiedzieć czy po jego przejściu będziemy grali w pierwszym zespole. W tej chwili w Górniku jest wielu doświadczonych piłkarzy. 15 stycznia zaplanowano wyjazd na obóz do Włoch. Mam nadzieję, że pojedziemy tam razem z kadrą Górnika.

» Do Zabrza zimą trafi jeszcze kilku zdolnych piłkarzy z całej Polski...
- Tak. Działacze i trenerzy zabrzańskiego klubu przeprowadzają co roku takie nabory. Jeden z nich odbył się w Zielonej Górze. Zebrano tu sporo utalentowanych zawodników. Trenowaliśmy dwa razy dziennie. Najlepsi otrzymali propozycję.

» Nie obawiasz się, że może czekać was los podobny do Marcina Szałęgi? Wszyscy pamiętamy jak w barwach Wisły Kraków dobrze zadebiutował w europejskich pucharach, a potem było o nim głośno z zupełnie innych, niż piłkarskie, powodów.
- Tak jak każdy, obawiamy się, że po drodze może się stać coś niedobrego. Jednak uważam, że woda sodowa nie uderzy nam do głowy.

» Jesteście kolejnymi piłkarzami, którzy odchodzą z Zielonej Góry. Czy można stwierdzić, że jest tutaj prawdziwa kuźnia talentów?
- Trudno powiedzieć. W Zielonej Górze funkcjonują dwie solidne szkoły piłkarskie. Trafiają do nich ludzie, którzy w swoich miejscowościach nie mieliby szans na zrobienie jakiejkolwiek kariery. Tak było między innymi ze mną. Będąc trampkarzem i juniorem młodszym grałem w Sulechowie i nie byłem powoływany nawet do kadry województwa. Gdy przeszedłem do Lubuskiej Szkoły Piłkarstwa Młodzieżowego rozwinąłem się i pod okiem trenera Henryka Mazurkiewicza zdobyłem tytuł mistrza Polski juniorów starszych. Potem trafiłem do reprezentacji Polski do lat 20.

» Obaj z Pawłem Wojciechowskim braliście udział w konsultacjach i zgrupowaniach kadry młodzieżowej. Dziś również jesteście brani pod uwagę przy jej budowaniu?
- Latem byliśmy na turnieju we Francji. Wprawdzie nie zagraliśmy tam nic wielkiego, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że byliśmy zbieraniną chłopaków. Wystąpiliśmy w tym składzie po raz pierwszy. Trener chciał na podstawie tego turnieju przeprowadzić selekcję. Myślę, że wypadłem nieźle bo po turnieju byłem powoływany na mecze towarzyskie. Teraz w kadrze jest wielu chłopaków z drużyny, która przegrała walkę z Białorusią o występ na olimpiadzie. Jest większa rywalizacja, ale mam nadzieję, że dostanę jeszcze szansę.

Rozmawiał Daniel Sawicki

źródło: Gazeta Lubuska
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online