Przebudzenie

Górnik wciąż ostatni, ale wreszcie zdobył punkt - i to kosztem mistrza Polski. Na temat "krakowskiego kompleksu" zabrzan w XXI wieku wylano już morze atramentu. Gdyby miało to potrwać jeszcze rok, jesienią 2009 roku Adam Kompała - autor bramki, która dała Górnikowi ostatnie ligowe zwycięstwo - w dziesięciolecie tego wydarzenia być może doczekałby się nawet pomnika w okolicach Roosevelta. Przełamanie katastrofalnej passy przyszło w bardzo odpowiednim momencie. Zabrzanom łyk życiodajnego tlenu - choćby tylko w postaci remisu z mistrzem Polski - potrzebny był jak nigdy wcześniej. Najważniejsze zaś dla Henryka Kasperczaka jest to, że jego podopieczni zaczynają grać futbol, którego nie trzeba się wstydzić... (Sport)

Zemsta prawie doskonała
Górnik Zabrze, ostatnia drużyna ekstraklasy, zremisował z mistrzem Polski, Wisłą Kraków 1:1.
Na tę chwilę Henryk Kasperczak czekał cztery lata, od kiedy został zwolniony z roboty w krakowskiej Wiśle. Wczoraj mógł się odegrać na właścicielu "Białej Gwiazdy". I za rozstanie się w atmosferze skandalu, i za nieuregulowanie spraw finansowych.
Do zemsty (prawie) doskonałej zabrakło Kasperczakowi... 6 minut. Zabrzanie prowadzili bowiem do 84. minuty. Ostatecznie mecz zakończył się jednak remisem, który oddala Wisłę od tytułu mistrza Polski. (Super Express)

Kasperczak dokonał zemsty
W 2004 roku Wisła Kraków pożegnała się z Henrykiem Kasperczakiem w dość brzydki sposób. Teraz, jako trener zamykającego ligową tabelę Górnika, Kasperczak zdołał dokonać zemsty i odebrać dwa punkty mistrzom z Krakowa, a był nawet bliski sprawienia sensacji i… zawrócenia kijem Wisły. (Wirtualna Polska)

Remis Skorży z Kasperczakiem
Ostatnia drużyna tabeli mogła nawet wygrać z mistrzem Polski, ale w 84. minucie Radosław Sobolewski strzelił wyrównującą bramkę. To pierwszy punkt zdobyty dla Górnika przez trenera Henryka Kasperczaka.
Od początku było jasne, że mecz w Zabrzu wart jest więcej uwagi, niż podpowiadała tabela. Górnik jest w niej na ostatnim miejscu, ale to tylko stan przejściowy. Spotkanie z Wisłą to potwierdziło.
Żaden z trenerów się do tego nie przyzna, ale dla nich to spotkanie było wyjątkowo prestiżowe. Maciej Skorża ściga się w Wiśle z cieniem Kasperczaka i jego wielkiej drużyny sprzed kilku lat. Kasperczak – jak każdy trener – wolałby, żeby młodszy kolega po fachu tego cienia nie dogonił. (Rzeczpospolita)

Wisła nie dała rady Górnikowi
Henryk Kasperczak i jego Górnik nie dali się w Zabrzu pretendującej do fotelu lidera ekstraklasy Wiśle Kraków. Po golach Przemysława Pitrego dla Górnika i Radosława Sobolewskiego dla Wisły padł remis 1:1. [Interia.pl]

Górnik zatrzymał Wisłę
Było blisko sensacji, skończyło się na niespodziance. Górnik Zabrze zremisował przed własną publicznością z Wisłą Kraków 1:1 w przedostatnim meczu 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Smaczku całemu pojedynkowi dodawał fakt, iż obecny trener zabrzan, Henryk Kasperczak, wiele lat pracował z "Białą Gwiazdą". (Dziennik)

Górnik Zabrze przerwał czarną serię w meczach z Wisłą
Nareszcie koniec czarnej serii 17 kolejnych porażek Górnika z Wisłą. Henryk Kasperczak w trzecim ligowym meczu w roli trenera zabrzan zdobył pierwszy punkt. (Gazeta Wyborcza Katowice)

Górnik zabrał punkty Wiśle
W Zabrzu miejscowy Górnik zremisował z mistrzem Polski Wisłą Kraków 1:1 (0:0). Bramkę dla gospodarzy strzelił Przemysław Pitry w 54. minucie. Gola na wagę remisu sześć minut przed końcem meczu strzlił dla krakowian Radosław Sobolewski. (PAP)

Kasperczak i jego Graal
Henryk Kasperczak rzucił do boju wszystko to, co miał najlepszego, natomiast Maciej Skorża nieco przewietrzył skład, który nie zdołał przejść londyńskiego Tottenhamu w walce o fazę grupową Pucharu UEFA.
Dla samego Kasperczaka była to bitwa prestiżowa, to przecież z Wisłą pożegnał się w okolicznościach, które trafiły do podręczników, jako wzór egzekwowania swoich praw od właścicieli klubu.
W obliczu starcia z Wisłą, nawet tą podmęczoną fizycznie i psychicznie przez Wyspiarzy, poszukiwanie klucza do sukcesu przypominało wyprawę po Święty Graal.
Silniejszej fizycznie Wiśle udało się jednak boleśnie trafić w 84 minucie (główka Radosława Sobolewskiego) i w ten sposób w Zabrzu zamiast do sensacji doszło do niespodzianki, będącej dla mistrzów Polski... sukcesem. (Dziennik Zachodni)



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online