Forum
 

Kasperczak: Szlag mnie trafia!

Po przegranej 2:3 z Bełchatowem trenerem Górnika Zabrze targają sprzeczne uczucia. Henryk Kasperczak jest jednocześnie wściekły, załamany i... pełen nadziei, że pech w końcu opuści jego podopiecznych.
To był jeden z najlepszych meczów Górnika w tym sezonie, zabrzanie prowadzili do 76. minuty 2:1, na dodatek grali jedenastką przeciwko dziesiątce piłkarzy z Bełchatowa. To wszystko okazało się niewystarczające. Podopieczni Kasperczaka przegrali 2:3.
– Wściekłość i załamanie. To właśnie czuję – mówi trener Górnika. – Szlag człowieka może trafić. To jakiś niesamowity pech. Dwie bramki w końcówce tracimy z niczego i to wtedy, gdy cały czas atakujemy, a oni głównie się bronią! – denerwuje się.
W Zabrzu natychmiast pojawiły się plotki, że Kasperczak ma już dosyć Górnika i że tylko czeka na telefon od nowego prezesa PZPN. Grzegorz Lato nie przepada za Leo Beenhakkerem, a z Kasperczakiem się przyjaźni...
– Takie gadanie mnie nie interesuje – ucina trener Górnika. – Plotki były, są i będą. Przyzwyczaiłem się. A Grzesiowi gratuluję wygrania wyborów. I to wszystko na ten temat. Ja mam swoją robotę w Zabrzu – podkreśla.
Przed Kasperczakiem rzeczywiście sporo pracy.
– Już wydawało się, że wyszliśmy z tego dołka, a teraz znowu w nim jesteśmy. Ale żeby była jasność: nie mam niczego dosyć. Jestem pewien, że gdy opuści nas ten cholerny pech i przestaniemy tracić frajersko bramki, wszystko będzie dobrze. Cierpliwości mi nie zabraknie – obiecuje Kasperczak.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online