Forum
 

Gry stolikowe

Jacek Krzynówek w Górniku Zabrze? To kolejny, po Kamilu Kosowskim, Tomaszu Frankowskim i Macieju Żurawskim medialny kandydat do gry na Roosevelta.
- Pieniądze, które za sprawą Allianzu znalazły się w naszym klubie, zadziałały jak magnes na środowisko menedżerskie. Z jednej strony pojawiają się ci, którzy chcieliby na Górniku zarobić i za przeciętnych zawodników żądają kwot z kosmosu, a z drugiej próbuje się nas wykorzystać w grze rynkowej, czyli przypomnieć o niektórych piłkarzach, podbić ich cenę lub wymusić pewne ruchy na ich obecnych pracodawcach. Takie gry stolikowe były, są i będą - spokojnie komentują w Zabrzu kolejne sensacje odkryte w gazetach.

Właściciel Górnika, czyli firma Allianz, ustami swoich szefów, przyznaje jednak, że zespół wymaga poważnych wzmocnień, najlepiej już w przerwie zimowej, którą zabrzanie spędzą na nerwowym liczeniu punktów i symulacjach walki o utrzymanie.

- Nie mamy jeszcze ustalonego budżetu na przyszły rok, więc wszystkie jego szacunki w prasie to spekulacje - mówi prezes Górnika, Jędrzej Jędrych. - Podobnie ma się sprawa z nazwiskami, o których czytamy. Jednak nie oznacza to, że nie rozglądamy się po rynku transferowym, przecież to element naszej pracy. A jeśli wiosną Wisła Kraków pytała o Krzynówka, który odpowiedział, że chciałby wrócić do Polski, to dlaczego my nie możemy do niego zadzwonić? - dodaje szef klubu.

Transferowa lista marzeń dopiero w Zabrzu powstaje. Decydujący głos w kwestii nazwisk, które na nią trafią, ma trener Henryk Kasperczak. To zresztą jedna ze zmian, jakie nastąpiły w ostatnich tygodniach. Wcześniej za politykę kadrową w zespole odpowiadał dyrektor sportowy, Krzysztof Hetmański.

- To, że decydujący głos ma sztab szkoleniowy z Henrykiem Kasperczakiem na czele, to normalna procedura. Trener ma swoją wizję, koncepcję gry i do niej dobiera wykonawców. Jego propozycje muszą jednak zostać zweryfikowane pod kątem finansowym, to nie jest tak, że mamy kasę bez dna - zastrzega Jędrych.

Na piłkarzy formatu Krzynówka trzeba jednak wyłożyć sporo pieniędzy, tym bardziej, że Wolfsburg już kilka razy torpedował rozmowy w sprawie jego pozyskania.

- Nie mogę nic powiedzieć, wszystko zależy od tego, co zadecyduje mój klub - stwierdził też sam zawodnik.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online