Kasperczak: Pech musi się kiedyś skończyć!

To już jest mecz z gatunku "być albo nie być". Przedostatni w tabeli Górnik Zabrze podejmie przecież jedyny zespół, który znajduje się za jego plecami - Cracovię. Piłkarze obu drużyn będą więc biegać po boisku przy Roosevelta niczym po polu minowym: każdy błąd może mieć opłakane skutki i to w wymiarze długoterminowym, bo w przypadku porażki pierwszoligowa otchłań, choć to dopiero półmetek rozgrywek, będzie już o krok! 

- Dla nas każdy mecz jest niezwykle ważny, a chłopcy wiedzą, że grają coraz lepiej, tylko brakuje im skuteczności. Nie mam więc obaw, że zje ich presja i wszyscy mocno wierzymy w zwycięstwo - spokojnym głosem mówi drugi trener Górnika, Jerzy Kowalik.

W szatni szkoleniowców jest jednak pewnie nerwowo. W tym niezwykle ważnym meczu za kartki będą pauzować obaj niedawni jeszcze kadrowicze: Tomasz Zahorski i Michał Pazdan. Henryk Kasperczak, który poprowadzi zabrzan po raz dziewiąty ma więc nad czym myśleć.

- Najważniejsza będzie skuteczność, bo ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych nie mamy żadnych problemów. Gdyby nie ta dziwna blokada, mielibyśmy znacznie więcej punktów. Przecież we wszystkich przegranych meczach powinniśmy mieć co najmniej remis. Wystarczy przypomnieć spotkania w Gdańsku czy ostatnie w Białymstoku. Ale pech musi się kiedyś skończyć! - twierdzi Kasperczak.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online