Pożegnanie kapitana

(aktualizacja: 13:50) Jerzy Brzęczek nie leci z klubem na zgrupowanie do Tunezji. Rozwiązanie kontraktu wydaje się kwestią godzin, lub kilku najbliższych dni.
W czwartek o czwartej nad ranem na pierwsze w tym roku zgrupowanie wyjeżdżają piłkarze Górnika Zabrze. Spędzą dwa tygodnie w Tunezji, gdzie swego czasu pracował trener Henryk Kasperczak. Do samolotu wsiądzie 22 piłkarzy. Nie będzie wśród nich kapitan drużyny, Jerzy Brzęczek, który najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych dni rozwiąże kontrakt z klubem.

Odeszło dziewięciu!
Górnik przechodzi kolejną rewolucję kadrową. Może bardziej cichą w stosunku do tych z ostatnich "okienek" transferowych, ale... Klub tej zimy pozbył się już dziewięciu piłkarzy, którzy byli w kadrze jesienią. - Zajmujemy ostatnie miejsce w ligowej tabeli, więc coś w kadrze było nie tak. Szczególnie w drugiej linii. Trzeba było szukać nowych rozwiązań - twierdził już przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego prezes klubu, Jędrzej Jędrych.
Pierwsi, którzy opuścili klub byli czterej obcokrajowcy sprowadzeni do Zabrza w 2008 roku przez ówczesnego prezesa, Ryszarda Szustera. Marko Bajić już jest w Lechii Gdańsk, Patrik Pavlenda wrócił na Słowację, a duet Leo Markovsky-Willy Rivas trenują z Młodą Ekstraklasą i szukają sobie klubów. Markovsky wczoraj wyjechał zresztą na testy do jednego z klubów.
Z początkiem roku klub opuścił Tomasz Hajto, na testy do Azerbejdżanu wyleciał Tadas Papeczkys, a w poniedziałek wypożyczono do Odry Wodzisław Piotra Malinowskiego i Marcina Wodeckiego.

Poproszony na rozmowę
Prawdziwą bombą jest informacja z ostatniej chwili o przesądzonym w praktyce pożegnaniu Górnika przez Jerzego Brzęczka. Kapitan zespołu w poniedziałek przed południem został poproszony na rozmowy z trenerem Henrykiem Kasperczakiem i prezesem Jędrzejem Jędrychem. Po ich zakończeniu okazało się, że w zespole, który ma wiosną walczyć o utrzymanie ligi w Zabrzu w praktyce nie ma dla niego miejsca. Jerzy Brzęczek dostał do zrozumienia, że w obecnej sytuacji, po sprowadzeniu kilku młodszych graczy do drugiej linii, rozwiązanie kontraktu byłoby najlepszym rozwiązaniem.
Kapitan zespołu miał kontrakt ważny do czerwca tego roku. Prezes Rady Nadzorczej Michael Mueller jeszcze kilka tygodni temu mówił, że nie wyobraża sobie Górnika bez Brzęczka. - Może pomóc na boisku, ale widzę dla niego przede wszystkim ogromną rolę do spełnienia w szatni. Jest prawdziwym liderem i autorytetem - mówił Mueller.
Sam Brzęczek w grudniu zapewniał, że kontrakt wypełni do końca, bowiem chce pomóc Górnikowi w utrzymaniu ligi. Jednocześnie zapewniał, że nie ma mowy, by po czerwcu nadal grał w Zabrzu. Te słowa to już historia. W ostatnich dniach pojawiały się informacje o ofertach jakie Brzęczek dostał z Lechii Gdańsk i Cracovii. Henryk Kasperczak nawet raz nie złożył deklaracji sugerującej, że Brzęczek jest mu niezbędny w rundzie wiosennej. Z drugiej strony do dziś Górnik nie sprowadził do Zabrza piłkarza, który mógłby przejąć na boisku rolę Brzęczka. O ile Kasperczak nadal chce grać podobnym systemem do tego, który Górnik preferował jesienią. Brzęczek pełnił w nim - z różnym skutkiem - ważną funkcję.

Lidera brak
Z drugiej strony równie istotna jak gra była obecność Brzęczka nie tylko na boisku, ale przede wszystkim w szatni. Był dla młodszych piłkarzy prawdziwym autorytetem i liderem. Na dziś trudno nawet znaleźć kandydata do roli lidera Górnika, a w trudnych wiosennych meczach walczącej o utrzymanie w lidze drużyny, taki piłkarz może być w kadrze niezbędny.
Nie wiadomo dziś, czy i gdzie piłkarz będzie kontynuował piłkarską karierę. Lechia sprowadziła Łukasza Surmę, trudno powiedzieć na ile aktualna jest propozycja "Pasów". Brzęczek z rodziną mieszka w Krakowie. Swego czasy był pomysł zatrudnienia piłkarza w nowej roli na Roosevelta. Brzęczek ma papiery trenerskie, świetnie zna rynek piłkarski, w praktyce jest menedżerem Jakuba Błaszczykowskiego. Na razie jednak nie widać w Górniku wolnych etatów na zatrudnienie - byłego - kapitana. Do wyjazdu zabrzan na zgrupowanie Brzęczek powinien pojawiać się w klubie. Kontrakt ma nadal ważny. Jednak trudno przypuszczać, by od czwartku trenował z Młodą Ekstraklasą.
Lista graczy, którzy odeszli przed Brzęczkiem to jednocześnie prawdziwe votum nieufności wobec poprzednich władz Górnika. Cała dziewiątka to piłkarze sprowadzeni do klubu za kadencji Ryszarda Szustera. Jedni grali więcej, inni mniej, w każdym razie wszyscy mieli tworzyć podwaliny nowej jakości futbolu na Roosevelta. Dziś zostało głównie wspomnienie. Jak sprawdzą się gracze, którzy mają stanowić siłę Górnika Henryka Kasperczaka? Kosztowali sporo, jednak dziś pewnie nikt nie jest w stanie udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online