Banaś: Górnik nie spadnie

Górnik Zabrze dokonał w tym okienku transferowym kilku dobrych zakupów. Pozyskał najlepszych piłkarzy swoich głównych rywali w walce o utrzymanie w Ekstraklasie. Tak wygląda sprawa Adama Banasia, który jesienią był jednym z najjaśniej świecących punktów w drużynie Piasta Gliwice. Popularny „Banan” przeszedł do Górnika za około pół miliona złotych. - Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony wszystkim, co tutaj napotkałem - powiedział Banaś w rozmowie z Futbol.pl.

- Jak wrażenia po pierwszych treningach z nowymi kolegami i oczywiście Henrykiem Kasperczakiem?
Adam Banaś: - Jestem bardzo mile zaskoczony atmosferą, która panuje w klubie. Moje pierwsze wrażenia są bardzo dobre. Natomiast już od poniedziałku ciężka praca i solidne treningi… Komunikacja z trenerem Kasperczakiem również jest świetna. Mobilizuje nas już od pierwszego dnia, dużo z nami rozmawia i przedstawia zadanie, które nas czeka. Także musimy ciężko pracować, aby utrzymać Górnika w Ekstraklasie.

- Co skusiło Pana najbardziej do przejścia z Piasta do Górnika: lepsi piłkarze, wielki trener, lepiej zorganizowany i bardziej znany klub, pieniądze...?
- Na pewno wszystko po trochu… Ale przede wszystkim Górnik jest taką firmą, marką, która jest znana w każdym regionie Polski. Następnie są tutaj świetni piłkarze i kapitalny trener, który ma swoją wizję tego zespołu. Dlatego bardzo się cieszę, że tutaj jestem i mogę walczyć o utrzymanie Górnika. Wierzę, że ta sztuka się nam uda.

- Jako środkowy obrońca ma Pan zastąpić w tym klubie nie byle kogo, bo znane nazwisko… Czy uda się być nowym, młodszym i lepszym Tomaszem Hajto?
- Nie ma co ukrywać… To jest tak jak powiedział trener, jestem jedynym obrońcą zakupionym przez Górnika i to w miejsce Tomasza Hajty. Ja nie będę się do niego porównywał, każdy zawodnik ma swój charakter i umiejętności. Tomasz Hajto w Górniku grał dobrze, a teraz przyszedł czas na mnie. Ja jestem w miarę młodym zawodnikiem i będę chciał się tutaj pokazać z jak najlepszej strony. Chcę skupić się na jak najlepszej grze dla tego klubu i dlatego będę solidnie pracował.

- Jednak głównymi argumentami przemawiającymi za Panem była równa forma - wystąpił Pan we wszystkich jesiennych meczach Piasta w pełnym wymiarze czasu oraz ilość żółtych kartek (tylko jedna). Z Tomaszem Hajto nie ma, zatem co porównywać (osiem żółtych kartek i dwie czerwone w trzynastu spotkaniach).
- Nie chcę komentować sytuacji kartek Tomasza Hajty. Ja jestem znany z tego, że gram agresywnie, ale nie brutalnie. Tak samo chcę grać w Górniku - mam swój styl i nie będę nikomu odpuszczał. Ale brutalność, po której łapie się czerwone kartki… mam nadzieję, że nie będzie mnie to dotyczyło. Choć czasami wiadomo jak jest na boisku…

- Zaraz po przejściu do Górnika powiedział Pan, że podpisanie kontraktu z zabrzańskim klubem to spełnienie Pana marzeń… a co z kadrą? Z Roosevelta chyba łatwiej trafić pod skrzydła Beenhakkera niż z Gliwic?
- Powiem tak… Piast Gliwice to piękny okres w moim życiu. Spędziłem tam trzy lata i udało nam się wywalczyć upragniony, po 63 latach, awans do Ekstraklasy. Jestem z tego dumny i mam nadzieję, że właśnie z tego będą pamiętać mnie kibice w Gliwicach. Teraz jednak jestem w Górniku Zabrze i ten klub jest spełnieniem marzeń wielu piłkarzy. Właśnie ta marka… która się rozwija coraz bardziej i coraz mocniej idzie do przodu. Zgadzam się z tym, że stąd łatwiej jest trafić do kadry… ale na razie chcę skupić się na dobrej grze dla Górnika, a później zobaczymy co będzie.

- A dlaczego podpisał Pan tak długi kontrakt? 5-letnie umowy nie są zbyt często spotykane w Ekstraklasie…
- Ten kontrakt jest efektem porozumienia pomiędzy mną, a prezesem. Długo rozmawialiśmy na ten temat i właśnie tak się zakończyły te rozmowy. Ja uważam, że długość kontraktu jest nieważna, bo liczy się tak naprawdę to jak człowiek wywiązuje się z takiej umowy. Ale jestem zadowolony, że podpisałem 5-letni kontrakt i mam nadzieję, że wypełnię go do końca.

- Wyobraźmy sobie sytuację: mamy przełom maja i czerwca - Piast Gliwice utrzymał się w Ekstraklasie, a Górnik Zabrze spada do pierwszej ligi. Czy to nie byłby dla Pana koszmar?
- Koszmar? Ja życzę Piastowi żeby się utrzymał w Ekstraklasie. Tak samo mocno jak Górnikowi. Dobrze by było dla Śląska, gdyby jak najwięcej drużyn z tego regionu grało w Ekstraklasie. Natomiast myśli o spadku mojego nowego klubu z Ekstraklasy nawet do siebie nie dopuszczam.

Rozmawiał Maciej Smolewski / futbol.pl

źródło: futbol.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online