Kasperczak: Braliśmy graczy z charakterem

- Braliśmy graczy na konkretne pozycje. Graczy z charakterem, a oni wszyscy ten charakter mają - mówi o nowych piłkarzach Górnika Zabrze, trener Henryk Kasperczak w wywiadzie dla katowickiego "Sportu". 

- Co pan powie o piłkarzach, których tej zimy sprowadził Górnik?

- Wierzę, że to są zawodnicy, których potrzebowaliśmy. Braliśmy graczy na konkretne pozycje. Graczy z charakterem, a oni wszyscy ten charakter ? nam bardzo wiosna potrzebny ? mają. Wszyscy jesienią odgrywali wiodące role w swoich klubach. Może z wyjątkiem Pawła Strąka, który w Austrii nie grał zbyt wiele, ale znam go doskonale i jestem przekonany, że w perspektywie będzie bardzo ważnym ogniwem Górnika. Chciałbym podkreślić, że Adam Banaś to Ślązak z krwi i kości, a na takich graczach bardzo nam zależało. Oczywiście najważniejsza była jego forma sportowa.

- Robert Szczot to w pana koncepcji?

- Piłkarz, który daje bardzo duże możliwości w grze ofensywnej. Może grać z lewej i prawej strony, ale nie wiem czy nie wystawimy go na przykład w ataku. Daje duże pole manewru i gra z numerem, który zobowiązuje. Do ?7? jestem bardzo przyzwyczajony, choć grałem też sporo z ?8?. Po mistrzostwach świata w Niemczech dostaliśmy w Mielcu numery rejestracyjne zgodne z numerami z jakimi graliśmy w turnieju. Grzesiek Lato same siódemki, a ja same ósemki. Poza tym kto zna mój numer telefonu ten wie, że jest w nim aż pięć siódemek.

- Czyli kogo szukacie?

- Piłkarzy na te pozycje, które najbardziej szwankowały jesienią.

- Prawa obrona?

- Dla mnie piłkarzem przygotowywanym do gry na tej pozycji jest Grzegorz Bonin.

- Jerzy Brzęczek musiał odejść?

- Na razie nie chcę na ten temat więcej mówić, poza tym co powiedział prezes. To profesjonalista, grał całym sercem, bardzo się w Górnika angażował, dawał z siebie wszystko. Piłkarz-wzór. Mamy jednak naprawdę sporo graczy w drugiej linii, sprowadzaliśmy przecież głównie pomocników. Czas, by odpowiedzialność za zespół przejęli inni, a przyszłość Jurka rozstrzygnie się w ciągu kilku dni.

- Czeka pan na Damiana Gorawskiego?

- To nazwisko padło oficjalnie, ale mnie interesuje konkret. Dlatego nie będę mówił na kogo czekam, z kim rozmawiamy? To nie ma żadnego znaczenia, póki piłkarz nie zadeklaruje, że chce być w Zabrzu. Może nie dojdzie już nikt i nie będę robił tragedii. Damian to dobry piłkarz, ale musi być zdrowy i musi chcieć u nas grać. Daję sobie dwa tygodnie, w tym czasie wszystko musi być wyjaśnione. Przecież kontuzjowanego gracza i tak nie zabrałbym na zgrupowanie.

- Pan też uważa, że wygrywając derby w Chorzowie Górnik utrzyma ligę?

- To najbardziej prestiżowe derby w całej polskiej piłce, było tak od lat. Rok temu byłem w Chorzowie i czegoś takiego dawno nie widziałem, ale to jeden mecz, można zdobyć trzy punkty. Wiosna każdy mecz będzie dla nas niezwykle ważny.

- W Tunezji pewnie będzie się pan czuł jak u siebie?

- Znam tam wiele osób, w ośrodku, do którego jedziemy byłem z Wisłą. Gra tamtejsza liga, dlatego sparingi będą na pewno dobre. Zagramy w dwie środy, już nawet wiem z kim. Zresztą zagrałby z nami każdy, kogo bym poprosił.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online