Oklaski na pożegnanie

Jerzy Brzęczek pożegnał się z piłkarzami Górnika Zabrze. Wczoraj były już kapitan drużyny, najpierw spotkał się z prezesem Jędrzejem Jędrychem, a po treningu, w klubowej kawiarence, rozstał się z drużyną. Brzęczek i Górnik praktycznie doszli już do porozumienia w sprawie odejścia zawodnika z klubu. Strony być może nawet dziś rozstaną się formalnie, choć najpierw muszą omówić szczegóły. Prawdopodobnie stanie się to za porozumieniem stron. Jeżeli klub wypłaci piłkarzowi pieniądze za miesiące, które pozostały do wypełnienia umowy, a Brzęczek znalazłby nowy klub w ekstraklasie, wówczas wiosną nie będzie mógł zagrać przeciwko Górnikowi.
Przypomnijmy, że już w poniedziałek doszło do spotkania zawodnika z prezesem oraz Henrykiem Kasperczakiem, podczas którego Brzęczek usłyszał, że klub chce oprzeć ciężar gry w rundzie wiosennej na piłkarzach młodszych, związanych z Górnikiem długoletnimi kontraktami. Umowa Brzęczka obowiązywała do czerwca tego roku i jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że zostanie wypełniona. Brzęczek grał w Górniku 1,5 roku. Trafił na Roosevelta w czerwcu 2007, za kadencji Ryszarda Wieczorka, i od razu założył kapitańską opaskę. Podpisał wtedy roczny kontrakt, który po jednym sezonie został przedłużony o kolejnych dwanaście miesięcy. Jesienią był podstawowym graczem zespołu, a po rundzie deklarował chęć pozostania na Roosevelta.
- Bardzo nam pomógł. Był przywódcą i wielkim autorytetem dla młodych zawodników. Potwierdzam jednak to, co mówiłem we wtorek. Czas, by teraz o obliczu Górnika decydowali młodsi piłkarze. Dla nich to wielkie wyzwanie, ale wierzę, że w dobrym stylu utrzymają w Zabrzu ekstraklasę - przyznaje prezes Jedrzej Jędrych.
Brzęczek jeszcze wczoraj rano wybiegł na trening. Już w klubowej kawiarni, po zajęciach, zabrali głos prezes Jędrych, trener Kasperczak i sam Brzęczek. - Łamał mu się głos. Zwykle ma sporo do powiedzenia, ale teraz nie mówił długo. Widać, że bardzo tę sytuację przeżywa. Piłkarze podobnie, wszyscy byli zaskoczeni i chyba trudno im zrozumieć, dlaczego tak się stało - powiedział nam jeden z uczestników tego spotkania. Koledzy pożegnali swojego kapitana oklaskami, w planie jest ponoć oficjalne pożegnanie Brzęczka na stadionie przy Roosevelta. Prawdopodobnie przed jednym z ligowych meczów. Z drugiej strony trudno powiedzieć, czy piłkarz nie będzie wiosną grał w innym klubie. - Dziś naprawdę nic jeszcze nie wiem. Było wcześniej kilka propozycji, ale odmawiałem. Wszystko dzieje się szybko, ledwie od poniedziałku. Daję sobie kilka dni, by to wszystko sobie w głowie uporządkować - powiedział nam wczoraj krótko Jerzy Brzęczek.
Moment na rozstanie z klubem był oczywisty, bowiem trudno było sobie wyobrazić, by ten doświadczony piłkarz od dziś trenował z Młodą Ekstraklasą. Pierwszy zespół najbliższą noc spędzi już w Afryce.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online