Drużyna, która rozczarowała, przestała istnieć

Wiosną kibice zobaczą nowego Górnika. Zakończone w czwartek zgrupowanie w Tunezji pozwala wysnuć wniosek, że oblicze drużyny zmieni się w co najmniej 60 procentach.
Ze składu, który rozpoczynał rundę wiosenną, zostanie czterech zawodników. To ogromna zmiana. Inna sprawa, iż chyba nikt nie ma prawa żałować, że drużyna, która była największym rozczarowaniem rundy jesiennej i po 17. kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, przestała istnieć.

Przejdźmy do wątku personalnego, w zasadzie do opisania tego, jak będzie wyglądał nowy szkielet drużyny. Do niedawna mówiło się, że Górnik to rozgrywający Jerzy Brzęczek i libero Tomasz Hajto. Teraz playmakerem ma być Dariusz Kołodziej, a defensywę ma trzymać w ryzach Adam Banaś. - Ten chłopak ma znakomity przegląd pola i zdolność łatania dziur. To będzie prawdziwa ostoja zespołu. Przy Banasiu Michał Pazdan będzie mógł sobie pozwolić na wycieczki pod pole karne rywala, a także na wspomożenie defensywnego pomocnika - tak Stanisław Oślizło, legenda a obecnie rzecznik prasowy klubu, reklamuje Banasia.

Zagadkę stanowi jedynie odporność psychiczna piłkarza. Hajto, bez wątpienia, poradziłby sobie z grą w trudnych warunkach. Czy Banaś pokona stres i nie pęknie, gdy walka o utrzymanie nie będzie się układać po myśli Górnika? Trener Henryk Kasperczak nie ma wątpliwości, że tak właśnie będzie. Mówi, że Banaś to Ślązak z charakterem, który na boisku będzie się bił i walczył do upadłego.

Przejdźmy do piłkarza, który będzie kreował grę, czyli Kołodzieja. Jego wpływ na grę nie będzie tak wielki, jak to miało miejsce w przypadku Brzęczka. Kasperczak nie bez powodu w ostatnich sparingach ustawiał Kołodzieja tuż za plecami napastnika. Tam wychowanek Hutnika Kraków będzie stanowił największe zagrożenie dla przeciwnika. Z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na mocne uderzenie.

- Kiedyś byłem na zakupach w centrum handlowym i tam akurat stał fachowy sprzęt do mierzenia siły strzału. Nie był to automat-zabawka. Podszedłem bez rozgrzewki i bez odpowiedniego obuwia, ale wynik i tak wyszedł fantastyczny - opowiada Kołodziej, któremu aparatura namierzyła, że po jego strzale piłka szybuje z prędkością 114 km/h.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online