Kasperczak i Brzęczek najlepsi w Zabrzu

Nim piłkarze Górnik polecieli na Cypr, w sobotę odbył się dziewiąty Bal Sportowca w Zabrzu. Przed rokiem całe podium zajęli gracze z Roosevelta, a najlepszym trenerem został wybrany Ryszard Wieczorek. Dziś z tamtej grupy laureatów w Górniku jest tylko Tomasz Zahorski, który zajął w plebiscycie czwarte miejsce. - Rok temu byłem drugi, ale... Dziękuję tym, którzy głosowali na mnie, bo sam mam świadomość, że to nie był najlepszy rok Górnika i mój. Z drugiej strony człowiek widząc takie zaufanie kibiców dostaje „kopa”. Nie wyobrażam sobie, by rok 2009 nie był lepszy od tego, który za nami.
Zahorski, podobnie jak wyróżniony w plebiscycie Piotr Madejski, pojawili się na balu z żonami. Siedli przy jednym stoliku z przeżywającymi wielkie dni piłkarzami ręcznymi, którzy po sobotniej wygranej praktycznie wracają do grona najlepszych drużyn w Polsce. - Ręczna? Oczywiście, że oglądam. To są ogromne emocje i chciałbym dożyć czasów, kiedy my tak regularnie będziemy stawać na podium wielkich imprez - dodaje „Zahor”.

Historia w cenie
Sobotnia gala pokazała, że dziś Górnik to wciąż przede wszystkim piękna historia. Kiedy zaczęła się licytacja koszulek na rzecz pomocy dla Mateusza Kaźmierczaka, 11-letniego chłopca, który śpiesząc się na trening przed trzema laty wpadł pod tramwaj i stracił nogę, najwyższą cenę osiągnęła ta, w której kilka miesięcy temu wybiegł na boisko Zygfryd Szołtysik. Co więcej, były na niej autografy Włodzimierza Lubańskiego, Huberta Kostki, Erwina Wilczka, Andrzeja Szarmacha Jana Banasia, Stanisława Oślizły... Koszulkę sprzedano za 3,2 tysiąca złotych.
- Za rok przyniosę na licytację jedną z moich koszulek. Widać, że ludzie jeszcze nas pamiętają - stwierdził Stanisław Oślizło, który regularnie jest na wszystkich balach sportowca w Zabrzu. Oczywiście z żoną i nic dziwnego, że stolik pana Staszka był oblegany przez wszystkich.
Najlepszym trenerem Zabrza czytelnicy „Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej” wybrali Henryka Kasperczaka, a piłkarzem, podobnie jak rok wcześniej Jerzego Brzęczka, który podobnie jak trzeci przed rokiem Tomasz Hajto pożegnał zimą Górnik. - Jestem zaskoczony, pozytywnie zaskoczony - przyznał w rozmowie telefonicznej przebywający w Turcji Brzęczek. - Górnik to dla mnie ważny etap w karierze i zaszczyt. Mam świadomość, że wielkość tego klubu tworzyli inny. Wybitni gracze sprzed lat, przy których nie mogę nawet stanąć w jednym szeregu. Skoro jednak nie spełniłem się w Górniku jako piłkarz to może jeszcze kiedyś to tego klubu wrócę, już w innej roli. A za docenienie serca, które wkładałem w każdy mecz, choć nie zawsze wychodziło, serdecznie dziękuję.
Nagrodę w imieniu Brzęczka odebrał Henryk Kasperczak, który wychodząc na scenę jako najlepszy trener przyznał: - Dla mnie wszystkie wyróżnienia są ważne, ale szczególnie cenne są te związane z Zabrzem. Jestem bardzo usatysfakcjonowany tą nagrodą i mam nadzieję, że ja i mój zespół odpłacimy się dobrą grą w rundzie wiosennej - w końcu trener Górnika to zabrzanin z urodzenia, który jako piłkarz nigdy nie miał zaszczytu zagrać w Górniku. - Wtedy byli w Zabrzu po prostu lepsi piłkarze niż Kasperczak, nie miałbym w Górniku szans, dlatego odszedłem do Stali Mielec - mówi dziś piłkarz trzeciej drużyny świata z 1974 roku, a potem trener trzech reprezentacji Czarnego Kontynentu. - Wróciłem do domu i jestem zaszczycony, że dostałem tak wielki kredyt zaufania.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online