Banaś jak Oślizło?

Trzej zabrzańscy kadrowicze (Zahorski, Danch i Pazdan) zamiast na zgrupowanie na Cypr, lecą z kadrą Leo Beenhakkera do Portugalii i do kolegów z klubu dołączą dopiero za tydzień. - Wszystko traktuję bardzo poważnie, bo też jedno wynika z drugiego. Chcę pokazać się w kadrze, ale też nie wyobrażam sobie sytuacji, bym „odpuścił” grę w klubie. Tym bardziej, że dziś nie mam nawet gwarancji gry w wyjściowej jedenastce - przyznaje Tomasz Zahorski. Faktycznie, dwa dotychczas rozegrane sparingi nie pozostawiają wątpliwości, że trener Henryk Kasperczak chce grać jednym napastnikiem. Rywalizacja o miejsce w składzie zabrzan zapowiada się więc pasjonująco.
W porównaniu z ekipą, która przebywała w Tunezji zaszły tylko dwie zmiany. Michal Vaclavik zastąpił w bramce Tomasza Laskowskiego, a Damian Gorawski Bartłomieja Maciejewskiego. - Czy odwiedzę Kamila Kosowskiego? Ja nie będę miał czasu. Może „Kosa” przyjedzie do nas. Ma blisko - twierdzi Gorawski, pewnie próbowany na prawej stronie pomocy, co praktycznie przesądza grę Grzegorza Bonina w obronie. Tymczasem w Tunezji bardzo dobre wrażenie na trenerach wywarł Mariusz Gancarczyk. - Naprawdę świetny chłopak. Myślę, że może walczyć nawet o wyjściową jedenastkę - przyznaje Stanisław Oślizło, który zapytany o piłkarza, który wywarł na nim najlepsze wrażenie podczas pierwszego zgrupowania wymienił Adama Banasia. Szczerze? Trochę mnie przypomina - jeżeli takie zdanie wypowiada legenda Górnika, to sprowadzony z Piasta obrońca lepszej rekomendacji już nie potrzebuje.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online