Forum
 

Selekcja na bramkach

Wielkie Derby Śląska już za 72 godziny, tymczasem wciąż nie mamy pełnej jasności co do spraw związanych z organizacją i bezpieczeństwem. Górnik dziś zaczyna wpisywać na listę nazwiska kibiców, którzy kupili bilety poza pulą przeznaczoną przez Ruch klubowi z Zabrza. 
Wielkie Derby Śląska w 2008 r. wybrane zostały "sportowym wydarzeniem roku" w wielu plebiscytach regionalnych mediów na Śląsku. 40 tys. kibiców na chorzowskim obiekcie na tegorocznej "powtórce" znów gwarantuje, że będziemy mieć do czynienia z imprezą na skalę krajową. Całemu przedsięwzięciu towarzyszy jednak ogrom prac organizacyjnych, związanych przede wszystkim z zapewnieniem bezpieczeństwa wszystkim fanom.

Jest porozumienie
Najwięcej wątpliwości dotyczyło możliwości "wymieszania" kibiców obu drużyn na trybunach. Ruch bowiem uruchomił sprzedaż biletów na to widowisko m.in. poprzez internet. I z Zabrza popłynęły sygnały, że spora część sympatyków Górnika właśnie tą drogą weszła w posiadanie wejściówek na WDŚ! Do wczoraj nie znaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy ci "nadprogramowi" (poza uzgodnioną wcześniej oficjalną liczbą 7.500 zabrzańskich fanów) widzowie sympatyzujący z ekipą Roosevelta będą mogli zasiąść we wspólnym sektorze, czy też - zgodnie z miejscem wyznaczonym na bilecie - siedzieć będą w otoczeniu kibiców "Niebieskich". - Naciskamy na organizatora, by jednak umożliwił selekcję poszczególnych grup kibicowskich - mówił nam we wtorkowe przedpołudnie aspirant sztabowy, Dariusz Paniczek. Parę godzin później miał już do przekazania dużo bardziej szczegółowe - i pomyślne wieści. - Jest porozumienie. Selekcja kibiców odbywać się będzie już na bramkach wejściowych na stadion. Kibice identyfikujący się z Górnikiem, a dysponujący biletami na sektor inny niż ten przeznaczony dla gości, kierowani będą do grupy sympatyków zabrzańskich - tłumaczył nam rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.
W Zabrzu szacuje się, że około 1500 kibiców Górnika mogło nabyć bilety w kasach na Cichej i poprzez internet. - Odbieramy dziennie po kilkadziesiąt telefonów z pytaniem kibiców, którzy nie kupili wejściówek z puli przeznaczonej dla Górnika. Z jednym pytaniem - czy będą mogli przejść do sektorów Górnika - zdradza Krzysztof Maj, dyrektor ds. marketingu klubu z Zabrza. - Nie bardzo wiedziałem co im odpowiedzieć.

Na internetowej stronie
Więcej na ten temat ma do powiedzenia kierownik Górnika ds. bezpieczeństwa, Jan Ozga. - Mogę powiedzieć po raz pierwszy głośno, że zaczynamy zapisywać w klubie na listę nazwiska tych kibiców naszego klubu, którzy kupili bilety na inne, niż przyznane nam sektory. Trwały w tej sprawie rozmowy i nie wyobrażam sobie - zresztą nie tylko ja - by ponad tysiąc kibiców Górnika siadło w sobotę między fanami Ruchu. Nikt o zdrowym rozsądku do tego nie dopuści. Zresztą informację o tym podaliśmy już na oficjalnie na naszej stronie internetowej.
Z informacji wynika, że wstępne ustalenia w tej sprawie zapadły już wcześniej. Zwlekano tylko z momentem podania jej do wiadomości publicznej. - Wpisanie się na dodatkową listę jest konieczne. Osoby, które się na niej nie znajdą mogą mieć problem z wejściem w sobotę na sektory zajmowane przez Górnika - dodaje J. Ozga.
Wygląda więc na to, że - zgodnie z rozsądkiem - do minimum uda się ograniczyć możliwość konfrontacji obu kibicowskich grup, choć do wczoraj nie było jeszcze wiadomo, czy "nadprogramowi" fani Górnika wtłoczeni zostaną do sektorów wcześniej przeznaczonych dla zabrzan, czy też otworzony dlań zostanie jeden z sektorów "buforowych". Nieoficjalnie - tej informacji nie udało się potwierdzić w Chorzowie - Górnik miał "dostać" nadprogramowo dodatkowy sektor za bramką na około 700 miejsc.

Pieszo czy autokarem
Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze kwestia transportu kibiców gości. Zgodnie ze scenariuszem obowiązującym już rok temu, przyjadą oni specjalnym pociągiem na stację Katowice-Załęże. Właściwie pociągami, bowiem w krótkim czasie wyjadą z Zabrza trzy składy. - Z dużym niepokojem przyjmuję wiadomość, że cała ta grupa ma przejść na Stadion Śląski pieszo - mówi szef Wydziału ds. Bezpieczeństwa w Śląskim Związku Piłki Nożnej, Krzysztof Smulski (w ub. roku był jednym z dwóch delegatów PZPN na Wielkie Derby Śląska). - To spory dystans, wymagający sporych sił policyjnych do zabezpieczenia. Na dodatek fani Górnika wędrować będą zapewne tymi szlakami, którymi do Chorzowa pojadą też kibice Ruchu z odleglejszych miast.
- Robimy wszystko, by nasi kibice dojechali jednak na stadion autobusami. Trudno jednak znaleźć firmę przewozową, która udostępni mniej więcej 10 autobusów na 4-5 kursów między Załężem, a Stadionem Śląskim - deklaruje Jan Ozga.
- Do eskortowania kibiców zabrzańskich przygotowana jest już katowicka policja - dodaje cytowany już Dariusz Paniczek.
- Przy asyście sił prewencji Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji - dodaje młodszy aspirant Marek Wręczycki z biura prasowego Śl. KWP. Operacja wymaga bowiem użycia dość znacznych sił porządkowych.
- Tym niemniej w ub. roku zabrzańscy fani wracali już na stację w Załężu pieszo i wówczas obyło się bez jakichkolwiek incydentów - przypomina Adrianna Mazur z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online