Forum
 

Kto "gorol", kto "hanys"?

"Gorole, gorole" - takie okrzyki żegnały schodzących do szatni piłkarzy Amiki. Kibice Górnika nie szczędzili ostrych słów gościom i gorących braw podopiecznym Waldemara Fornalika, którzy wiosną nie zaznali jeszcze goryczy porażki. 
- Takie czasy, że "hanysy" grają w innych klubach, a "gorole" w śląskich - żartował obrońca Amiki - "hanys z krwi i kości", Dariusz Gęsior. - Takie są czasy.

Wychowanek Ruchu Chorzów, nie ukrywał jednak rozczarowania wynikiem meczu.

- Chciałbym zobaczyć dwie akcje, po których sędzia odgwizdał nam spalone - mówił. - Górnik niczym nas nie zaskoczył. Jedno dośrodkowanie z prawej strony i niestety przegraliśmy. Liczyliśmy na punkt.

- Nie chcę oceniać pracy sędziego - dodał Marek Zieńczuk, pomocnik Amiki. - Po analizie na wideo może się okazać, że miał rację. Styl jaki prezentuje Górnik pozwala nam grać tylko do ich pola karnego, a dalej nie mogliśmy się już przebić.

Zabrzanie, zanim zaczęli schodzić do szatni, wykonali triumfalną rundkę wokół boiska dziękując kibicom za doping. - Kluczem do zwycięstwa była żelazna taktyka w tyłach - mówił kapitan Górnika, Grzegorz Lekki. - Myślę, że w przekroju całego meczu byliśmy o tę jedną bramkę lepsi.

źródło: Trybuna Śląska



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online