Forum
 

Gorawski coraz bliżej

Prawy obrońca i prawy pomocnik z dużymi szansami na grę w Krakowie.
- We wtorek wychodzę na boisko pobiegać. Jeżeli wszystko będzie w porządku to w środę trenuję z zespołem. To z kolei oznacza, że jest szansa na występ w Krakowie - powiedział Damian Gorawski, którego od meczu z Piastem próżno szukać w składzie Górnika. Gorawski doznał wtedy kontuzji stawu skokowego. Opuścił mecz ze Śląskiem i sobotnie spotkanie z Polonią. - I wystarczy. Czeka mnie jeszcze rozmowa z trenerem, ale przede wszystkim na treningu zobaczę na co mnie stać. Nie jest tak, że nic nie robiłem, ale kilkanaście dni jednak straciłem. Myślę o treningu z zespołem na wysokich obrotach. Tego nie zastąpi żadna rehabilitacja. Gramy w piątek, więc wyszedłbym na boisko w Krakowie ledwie po dwóch treningach... Sam jestem ciekaw, co z tego wyjdzie - dodaje prawy pomocnik Górnika, który jeszcze w poniedziałek był na badaniu u doktora Krzysztofa Ficka. To po tej wizycie zapadła decyzja, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by Gorawski mógł trenować z drużyną.
To nie jedyna dobra wiadomość dla trenera Henryka Kasperczaka. Jeszcze w sobotę po meczu z Polonią Bytom była wątpliwość dotycząca stanu zdrowia Grzegorza Bonina. W samej końcówce spotkania prawy obrońca Górnika zszedł przy pomocy lekarza i masażysty z placu gry. Bonina czeka jeszcze badanie USG, ale w jego wypadku jest duża szansa na grę w Krakowie.
Brak obu tych zawodników spowodowałby duży problem z obsadzeniem prawej strony boiska. W defensywie musiałby zagrać Mariusz Gancarczyk. Na prawej pomocy? Być może ponownie Robert Szczot, dziś najbardziej uniwersalny zawodnik Górnika. - Nawet jeżeli zagram, to nie ma dziś gwarancji czy dam radę wytrzymać na boisku 90 minut - zastanawia się Gorawski, zdający sobie sprawę, że w Krakowie Górnik będzie potrzebował piłkarzy w stu procentach przygotowanych do gry.
W każdym razie trener Kasperczak z pewnością czeka na powrót do gry Gorawskiego, co z kolei może oznaczać ponowne posadzenie na ławce Dawida Jarki, strzelca drugiego gola w meczu z Polonią. Trudno sobie wyobrazić, by w Krakowie zabrzanie zagrali dwójką napastników, skoro nie robią tego grając na Roosevelta, a pozycja Szczota w wyjściowym składzie jest dziś nie do podważenia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online