Treningi i lekcje polskiego

Starsi kibice pewnie pamiętają, że pierwszym piłkarzem spoza Śląska, który pojawił się na Roosevelta, był na początku lat 70. Andrzej Szarmach. Tymczasem dziś trener Waldemar Fornalik ma na treningach zawodników z czterech kontynentów. Iloma językami powinien więc władać szkoleniowiec Górnika, gdyby z każdym chciał się bez problemu porozumieć? W kadrze ma Bułgara, Bośniaka, Macedończyka, Brazylijczyków, piłkarza z Togo i Japończyka. Do tego dodajmy, że trenerem odpowiedzialnym za przygotowanie fizyczne jest Włoch. Fornalik może jednak spać spokojnie. Włoch uczy się pilnie polskiego i wszędzie chodzi ze słowniczkiem, a w roli tłumacza zawsze może wystąpić Marek Koźmiński. Gracz z Togo raczej szybciej wyjedzie niż nauczy się mówić "dzień dobry". Nie mają już z tym problemu Felipe i Gaudinho, którzy już co nieco rozumieją w naszym języku. Macedończyka Stojkova nie ma i nie wiadomo czy w ogóle przyjedzie. Sladojević ma grać w Gliwicach. Pozostali zaś szybko powinni poznać elementarz, bowiem klub ma w planie oprócz piłkarskich treningów... lekcje polskiego. W roli nauczyciela proponujemy młodą, śliczną blondynkę. Efekt gwarantowany.
Inna rzecz kiedy się uczyć? Górnik od tygodnia trenuje dwa razy dziennie, a w sobotę zaczyna grać sparingi. Na początek z Bobrkiem Karb Bytom. Dopiero 15 lutego drużyna jedzie na dwa tygodnie do Brescii, gdzie zagra sześć gier sparingowych.

źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online