Forum
 

Charles wpadł w oko

Największa zdobycz zabrzan z wyjazdu nad morze to potwierdzenie, że Charles Nwaogu na pewno przydałby się w Zabrzu. Na razie wszystkich musi cieszyć powrót na boisko Alesa Besty.
W niedzielnym meczu z Sandecją Nowy Sącz na boisko powinien już wyjść Ales Besta. Dochodzi też do siebie Robert Szczot. Piłkarz z powodu kontuzji nie grał w trzech ostatnich meczach, ale jest już w pełni sił. Z kolei Besta w spotkaniu z Podbeskidziem zderzył się z Łukaszem Merdą, nabawił się potężnego krwiaka i nie pojechał do Świnoujścia. Dziś trenuje już z drużyną. Dla Ryszarda Komornickiego to dobre wiadomości, bowiem w meczu z Flotą Górnik nie miał kim straszyć.

Dwie różne drużyny?
Czy Górnik grający na własnym boisku i na stadionach rywali to dwie inne drużyny? O ile w Płocku zabrzanie wygrali po dobrej grze w pierwszej połowie, to już spotkania w Gorzowie i Świnoujściu nie powaliły nikogo na kolana. Rywale byli lepsi, Górnik praktycznie nie zagrażał bramce GKP i Floty. Było do przewidzenia, że przeciwnicy, szczególnie u siebie, będą dla spadkowicza groźni. Inna rzecz, że siła rażenia zabrzan w tych meczach była po prostu znikoma.
Na Roosevelta, przy wsparciu kilkunastu tysięcy widzów, Górnik na pewno jest groźniejszy. W każdym razie w niedzielę będzie miał szansę zaatakować fotel lidera. Sandecja to jedna z rewelacji rundy jesiennej, choć gra w roli beniaminka. Faworytem meczu w Zabrzu na pewno jednak nie będzie. Grając u siebie, zabrzanie wygrali wszystkie trzy mecze, tracąc tylko jedną bramkę. W pierwszym meczu z KSZO na 0:1. Potem trafiali już tylko podopieczni Ryszarda Komornickiego.
Jeżeli faktycznie do dyspozycji trenera będzie duet Besta-Szczot, być może nawet obaj wyjdą niedzielna boisko. Czech w ataku u boku Przemysława Pitrego, a Szczot w drugiej linii. Piotr Madejski może wrócić na środek rozegrania, gdzie swego czasu wystawiał go już trener Górnika.

Przyjedzie Aleksander
Powrót wspomnianej dwójki na pewno zwiększy pole manewru Komornickiego w linii ataku. W środę było praktycznie żadne, być może dlatego można było po meczu usłyszeć opinię, że skoro meczu nie można było wygrać, to trzeba zadowolić się remisem.
Nie ulega jednak wątpliwości, że zimą Górnik będzie szukał napastnika, który wzmocni siłę ognia. Na liście potencjalnych wzmocnień może znaleźć się Charles Nwaogu, grający dziś w Świnoujściu. Dziewiętnastoletni Nigeryjczyk, swego czasu grający w Odrze Opole, całą rundę ma bardzo udaną, a przeciwko Górnikowi zagrał więcej niż przyzwoicie. W notesie jego nazwisko się więc znalazło. Pytanie tylko, czy w kasie Górnika znajdzie się za kilka miesięcy kasa na wzmocnienia? Taki Nwaogu na pewno tani nie będzie.
Komornicki po ostatnim sierpnia na temat transferów mówi krótko. - "Okienko" jest zamknięte, jesień długa i teraz bardziej mnie interesuje, czy i kiedy kontuzjowani gracze dojdą do siebie. Zagramy tę rundę i zobaczymy jaki jest nasz stan posiadania - przyznaje Komornicki.
Tymczasem już w niedzielę obecną dyspozycję defensywy Górnika będzie mógł sprawdzić napastnik, który w ekstraklasie rozegrał na Roosevelta kilka niezłych spotkań, czyli Arkadiusz Aleksander, który kilka lat temu na stadionie Górnika potrafił strzelić w ekstraklasie trzy gole Wiśle Płock. Przynajmniej na razie zabrzanie o takich meczach mogą tylko pomarzyć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online