Forum
 

Tydzień lekko koszmarny

Trzy mecze i żadnej wygranej, do tego strata fotela lidera. W Zabrzu chyba czas na lekkie otrzeźwienie.
Tydzień po meczu z Pogonią Szczecin, który Górnik przegrał na Roosevelta 1:3, zabrzanie odpadli z Pucharu Polski. Piłkarze, którzy jeszcze kilka miesięcy grali w ekstraklasie, absolutnie zasłużenie przegrali z Zagłębiem, które gra w drugiej lidze. To wszystko niemal dwa lata po meczu obu zespołów w ekstraklasie, kiedy 6 października 2007 roku Górnik ograł rywala na własnym boisku 4:2.

Nie wszyscy rozumieją
Wszystkie gole strzelił wtedy Dawid Jarka. Dziś? W Sosnowcu dostał swoją szansę, a po meczu przyznał: - Zagraliśmy najsłabszy mecz w tym sezonie, ja sam wypadłem tragicznie. Brakuje mi ogrania i pewności siebie. Dwa lata temu? Okazało się, że od tamtego czasu sporo zmieniło się w Górniku...
Jarka miał o co grać. W najbliższym meczu nie zagra z powodu kartek Przemysław Pitry, więc zwalnia się jedno miejsce w ataki. W Sosnowcu była niepowtarzalna szansa, by przekonać trenerów. I nie dotyczy to tylko Jarki. Skoro "pierwszy" skład zawodzi, to dublerzy powinni zrobić wszystko, by zająć ich miejsce. Pytanie, czy w Górniku piłkarze z takim nastawieniem wychodzą na boisko. Ryszard Komornicki po spotkaniu z Zagłębiem nie zostawił na nich suchej nitki. - Zarabianie pieniędzy nie jest celem gry w piłkę. Celem jest wygrana. Obojętnie z kim, gdzie i w jakich rozgrywkach. Mam na dresie znaczek Górnika. To do czegoś zobowiązuje. Powtarzam moim piłkarzom - kiedy brakuje umiejętności, nie potrafisz - staraj się, daj z siebie maksimum. Nie wszystko to rozumieją.

Prezes przeprasza
Pytanie, czy słowa Komornickiego do piłkarzy docierają. - Problemem Górnika nie są relacje trenera z piłkarzami. Jak można wymagać, by na tej lini było idealnie, skoro piłkarze nie potrafią stworzyć "chemii" między sobą. To nie jest drużyna, tylko poszczególnie piłkarze, którzy zarabiają w Zabrzu duże pieniądze - twierdzi osoba będąca blisko drużyny.
Przed meczem z Sosnowcem prezes Jędrzej Jędrych stwierdził: - Nikt z zawodników, którzy wyjdą w środę na boisko nie odpuści. Wszyscy zagrają na "maksa". Puchar Polski jest dla nas tak samo ważny jak liga...
Co powiedział po spotkaniu z Zagłębiem? - Przepraszam wszystkich kibiców, którzy pojechali na mecz do Sosnowca i wierzyli, że Górnik wygra. Dawno nie widziałem Górnika, który z takim brakiem determinacji zagrał w Pucharze Polski. Jest mi przykro. Zawodnicy, którzy zagrali z Zagłębiem, oblali egzamin. Jeszcze raz przepraszam kibiców.
Wczoraj kolejnego spotkania piłkarzy z działaczami już nie było. W końcu ile można przekonywać, że za dobre pieniądze należy się przynajmniej podjęcie rękawicy i pokazanie na boisku ambicji?
W sobotę kilku graczy Górnika, którzy grali z Zagłębiem, na boisko jednak wyjdzie. Innych nie ma, choć można przypuszczać, że jednym z marzeń Ryszarda Komornickiego jest "przewietrzenie" szatni. Choć Górnik w tabeli wciąż jest na wysokim miejscu, obecna kadra zdaje się dawać coraz mniejszą szansę gwarancji skutecznej walki o ekstraklasę. Zresztą Komornicki już kilka tygodni temu przyznał, że nie ma drużyny, której piłkarski potencjał daje 100 procent pewności powrotu do ekstraklasy.

Mamy w klubie wszystko
- Przecież mamy w klubie wszystko, co jest potrzebne, by wygrywać. Mówią o mnie, że wprowadzam szwajcarskie porządki. Jestem Polakiem. mam tylko jeden paszport. Ale żeby być dobrym piłkarzem, trzeba tak samo ciężko trenować tu, jak i na Zachodzie. Zawodowiec może mieć jeden słaby dzień w sezonie. Piłkarz zarabia więcej niż przeciętny człowiek. Więc powinien też brać większą odpowiedzialność za to, co robi.
Górnikowi - choć nieco w innym składzie wyjściowym - w tydzień zdarzyły się dwa "falstarty". Najpierw Pogoń, teraz Zagłębie. Komornicki już w przerwie spotkania z Pogonią ponoć grzmiał na piłkarzy, dając im do zrozumienia, co myśli na temat ich postawy. Nie pomogło.
Efekt jest taki, że bilans Górnika w trzech ostatnich meczach to dwie porażki (Pogoń i Zagłębie) oraz remis w Pruszkowie. Do tego trzeba dodać doliczenie Widzewowi sześciu punktów zabranych na starcie ligi, co kosztowało zabrzan utratę fotela lidera. Przynajmniej obraz tabeli nie jest zakłamany.
Dwa najbliższe mecze Górnik gra u siebie. Z Motorem, a potem z Łęczną. Wydaje się, że lepszego momentu na odbicie się z marazmu jesienią już nie będzie. Tym bardziej, że potem w krótkim czasie gra z ŁKS, Warta i Widzewem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online