Będzie drożej

Budowa nowego stadionu na Roosevelta jest niezagrożona. Szansa, że będzie to obiekt z kategorii "Elite" spadła jednak niemal do zera.
Projekt był bardzo ambitny i okazało się, że nie do końca realny. Mniej więcej rok temu zapadły decyzje, że Zabrze będzie miało nowy obiekt piłkarski. Na 30000 widzów, kategorii "Elite", co oznacza, że na Roosevelta mogłyby być rozgrywane mecze o najwyższą stawkę, także w wydaniu pucharowym i reprezentacyjnym. Kiedy powstawał projekt zastrzeżono, że inwestycja nie może przekroczyć 200 milionów złotych. Dziś wiadomo, że zmieszczenie się w takiej sumie jest nierealne. Gmina ma już gotowy kosztorys całej inwestycji. Wyceniona została na… 350 milionów złotych, a to oznacza, że taki stadion w Zabrzu nie powstanie.

Pewne 150 milionów
- Od razu wszystkich chciałbym uspokoić. Budowę na pewno zaczniemy. Jeżeli w terminie powstanie projekt i dostaniemy pozwolenie na budowę, to pierwsze prace rozpoczną się mniej więcej w marcu - twierdzi wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski. - Inna rzecz, że z naszego punktu widzenia inwestycja już się rozpoczęła. W końcu mnóstwo prac projektowych i organizacyjnych jest już za nami. I nie ma zagrożenia, że nie będzie pieniędzy. W wydatkach gminy wpisano, na razie kwotę 150 milionów złotych na realizację wieloletniego planu inwestycyjnego. Ta kwota jest praktycznie zagwarantowana - uspokaja prezydent Lewandowski.
To oznacza, że stadion w Zabrzu budowany będzie na pewno, choć może on długo nie przypominać tego z makiet przedstawianych prawie rok temu. Dziś pomysłów jest kilka. Gmina pewnie zrezygnuje z drogich, choć niekoniecznie potrzebnych dodatków, do których można zaliczyć choćby klimatyzację wszystkich klubowych pomieszczeń. Podobnych wydatków jest zresztą zdecydowanie więcej i mogą obniżyć ostateczny koszt nawet o kilkanaście milionów złotych.

10000 pod dachem
- Trzymamy się projektu i na pewno będziemy budowali stadion na 30 tysięcy kibiców. Od tego nie ma już odwrotu. Najważniejszy dla nas jest pierwszy etap inwestycji, czyli wybudowanie dwóch trybun na 18000 miejsc i zadaszenie 10000 siedzisk. I na to pieniądze mamy. Powstanie tych trybun będzie oznaczało spełnienie wymogów licencyjnych i pozwoli spokojnie myśleć o dalszej budowie - tłumaczy Krzysztof Lewandowski. - Może jednak być tak: zadaszenie obiektu zatrzyma się na tych 10 tysiącach miejsc i będzie kontynuowane w nieco bardziej odległej przyszłości.
Taki scenariusz, oznaczający, że stadion nie do końca będzie zadaszony, wydaje się dziś najbardziej prawdopodobny. Doświadczenie, choćby Stadionu Śląskiego pokazuje, że koszty zakrycia trybun są ogromne.
Warto przypomnieć, że prawie rok temu na jubileusz 60-lecia istnienia Górnika przedstawiciel ministerstwa sportu przywiózł pisemne zapewnienie o doinwestowaniu obiektu w 50 procentach. - Ta deklaracja wciąż jest aktualna. Musimy jednak grać w ekstraklasie i zacząć budowę. Każdy potencjalny inwestor będzie z nami inaczej rozmawiał, jeżeli na stadionie będą trwały konkretne i widoczne gołym okiem prace - twierdzi wiceprezydent Zabrza.

Siedziska w trybie pilnym?
Tymczasem gmina może stanąć przed nieco innym, ale zdecydowanie tańszym problemem. Jeżeli trzymać się nowej ustawy o imprezach masowych, to na czas kilkunastu nawet miesięcy Górnik musiałby zamontować kilka tysięcy siedzisk, jeżeli chciałby, by frekwencja na wiosennych meczach przekroczyła 3000. - Po wyburzeniu części trybun pojemność stadionu będzie znacznie mniejsza. Wchodziłoby jednak na obiekt wciąż 8-9 tysięcy widzów. Pod warunkiem, że moglibyśmy udostępnić także ławki, na których siedzisk nie ma. Może wystarczy, by były ponumerowane. Sprawa jest w toku. Montaż tych kilku tysięcy siedzisk to około 100 tysięcy złotych - kończy prezydent Lewandowski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online